4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 23.01.2026 16:34 Publikacja: 23.01.2026 15:20
„Wielki Marty”, reż. Josha Safdie, dystr. Monolith Films
Foto: materiały prasowe
W zeszłym roku Chalamet otarł się o Oscara za rolę Boba Dylana w „Kompletnie nieznanym”. W tym roku 30-letni aktor zdobył już Critics’ Choice Award i Złotego Globa. W panteonie looserów w uniwersum z kina braci Safdie, jego Marty wchodzi z przytupem na sam szczyt. Bracia Josh i Benny Safdie od czasu „Good Time” pokazują, że są w topie najciekawszych głosów amerykańskiego autorskiego kina. Nie boją się ryzykownych decyzji obsadowych. Zanim Robert Pattinson zagrał mrocznego Batmana, stworzył niepokojącą kreację w „Good Time” (2017), zaś Adam Sandler najbliżej upragnionej nominacji do Oscara był w ich „Nieoszlifowanych diamentach” (2019). Oba filmy opowiadają o pechowcach, którzy mimo chęci zmiany losu pakują się w coraz potworniejsze tarapaty. Teraz bracia postanowili nakręcić filmy oddzielnie. Benny za „Smashing Machine” dostał w zeszłym roku Srebrnego Lwa w „Wenecji”. W roli gwiazdy MMA obsadził Dwayne’a „The Rocka” Johnsona, który podobnie jak Sandler znakomicie pokazał zupełnie inną aktorską twarz. Podziwiam rolę Johnsona, ale sam film jest według mnie niepełny. Nie ma wielkiej stawki i zbudowany jest zbyt mocno na szkielecie kina sportowego. Josh Safdie „Wielkiego Marty’ego” też opiera na micie „Rockiego”, ale jednocześnie ten mit błyskotliwie reinterpretuje.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Osadzeni w Rosji końca lat trzydziestych „Dwaj prokuratorzy” Sergieja Łoźnicy są przestrogą dla współczesnego św...
„Highlands Fishing” pozwala choć na chwilę oderwać się od pługa…
„Dandadan” to opowieść prowadzona całkowicie bez trzymanki, gdzie humor miesza się z kolejnymi przygodami.
Na scenach progresywnych i tych tradycyjnych, a nawet w kościelnych podziemiach – oto moja subiektywna lista naj...
Edycja kolorowa nie zastępuje klasyka – prowadzi z nim dialog. Dla dojrzałego czytelnika to powrót wymagający, a...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas