Aura otaczająca książkę Slobodana Šnajdera z 2015 roku sugeruje, że oto trafia do naszych rąk żywe złoto, nieznany współczesny klasyk zza południowych granic, epicka powieść, w której Jonathan Littell i Curzio Malaparte podają sobie ręce, a świętej literackiej trójcy dopełnia Olga Tokarczuk przywoływana przez recenzenta „Le Monde” na tylnej okładce („Podobnie jak Olga Tokarczuk Šnajder stworzył powieść o Europie, która utraciła swoją różnorodność i została zniszczona przez faszyzm, komunizm, a w ostatnich czasach także nacjonalizm”). Nagród i nominacji przyniósł „Czas miedzi” pisarzowi cały worek – od krajowych (dwa wyróżnienia pod auspicjami wybitnych twórców – nagroda im. Meši Selimovicia oraz nagroda im. Mirka Kovača), po zagraniczne (nominacja do naszego dolnośląskiego Angelusa). Na dodatek przekłady na wiele europejskich języków.