4 zł tygodniowo przez rok!
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.
Ułan Bator
Widzieliście Mongolię? Jeśli nie, to wiedzcie, że są one dwie, jak dwie strony monety. Dwa oblicza Janusa. Pierwszą jest wielkie miasto, z którego zaczyna się podróż, inaczej niemal nie można. To Ulaanbaatar, niegdyś z sowiecka zwane Ułan Bator. Dziś używanie tej starej nazwy Mongołowie uznają za despekt. Ale i tu, jak niemal we wszystkim, co dotyczy tego kraju, nie ma konsekwencji. Dzisiejsze Ulaanbaatar to wciąż „Czerwony bohater”, bo tak się tłumaczy mongolską nazwę, a nie dawna, przedrewolucyjna Urga. Trudno miastu oderwać się od sowieckich korzeni, tak jak trudno wyplenić w Mongołach miłość do Rosjan. Rosjan, których komunistyczna władza stała za wymordowaniem w latach 30. ubiegłego wieku jednej szóstej niespełna milionowego wówczas narodu.
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.