-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów
Piotr Ikonowicz w areszcie śledczym Warszawa-Grochów, listopad 2013 r.
Mam wrażenie, że mnie traktowano w areszcie trochę lżej niż innych osadzonych. Byłem osobą publiczną, dopytywali się o mnie dziennikarze i politycy, przyjeżdżały kamery telewizyjne, odwiedziła mnie wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka. To krępowało ręce straży więziennej. Ale samo zamknięcie jest dużą uciążliwością. Do tego dochodzi ciasnota i np. to, że prysznic można wziąć raz w tygodniu. Ludzi chorych praktycznie się nie leczy. Znam człowieka, któremu na bóle rakowe dawano paracetamol. Innego, który trafił do zakładu karnego z powodu nierozliczonych faktur sprzed kilku lat i zapadł tam na zapalenie trzustki, leczono lekami bez recepty. Czyli właściwie nie leczono, a nieleczone zapalenie trzustki prowadzi do śmierci. Zatem pośrednio został skazany na śmierć. Notabene lekarz w tym zakładzie karnym miał ksywkę „Pawulon”.
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów