Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Widzieliśmy jak kolejne „marsze żywych” spowijały oświęcimskie baraki w barwy tego państwa. Już wtedy ktoś winien był zapalić żółte światło ostrzegawcze. Na zdjęciu: uczestnicy Marszu Żywych na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz w Oświęcimiu
Gdyby ojcom założycielom Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej ktoś odkrył karty przyszłości i powiedział o przyczynach problemu z przyjazdem do Auschwitz przywódcy Izraela, ci zapewne uznaliby to za niskiego lotu żart. Trzydzieści, dwadzieścia, a nawet chyba dziesięć lat temu po prostu nikt takiej możliwości nie zakładał. Nikomu nie przyszłoby do głowy, że premier żydowskiego państwa, powołanego do życia po Zagładzie i w opinii międzynarodowej społeczności będącego żywym dowodem zwycięstwa dobra nad złem, świadectwem dla ludzkości, aby ta już „nigdy więcej” – sam mógł zostać obłożony międzynarodowym nakazem aresztowania z powodu oskarżenia o zbrodnie przeciw tejże ludzkości.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: