4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 24.01.2026 03:46 Publikacja: 20.12.2024 07:50
Minister sprawiedliwości Adam Bodnar
Foto: PAP/Tomasz Gzell
Po roku przywracania praworządności znaleźliśmy się politycznie na takim dnie, że gdy przedstawiciel władzy wykonawczej w osobie ministra sprawiedliwości proponuje odebranie władzy sądowniczej kluczowej kompetencji stwierdzania ważności wyborów prezydenckich i przekazanie jej przedstawicielowi władzy ustawodawczej – akurat w tych wyborach kandydującemu – wcale nie mam pewności, czy władza tego nie przeforsuje. Albo nie wymyśli czegoś jeszcze bardziej kuriozalnego w gorączkowych poszukiwaniach rozwiązania problemu, jaki sama sobie stworzyła, „nie uznając” decyzji Sądu Najwyższego uchylającej postanowienie Państwowej Komisji Wyborczej pozbawiające największą partię opozycyjną pieniędzy. Bo po niej jedyną „podstawą prawną” dla ministra finansów odmawiającego wypłacenia PiS subwencji jest stwierdzenie „nieistnienia” całej izby Sądu Najwyższego, tej samej, która za niecały rok zdecyduje o ważności wyborów prezydenckich. Adam Bodnar właśnie potwierdził rozumowanie swojego kolegi z rządu, wskazując kierunek łamania konstytucji, którym można spróbować je jakoś przyklepać. Zapewne znowu jakąś sejmową uchwałą, bo tę ścieżkę korygowania konstytucji władza ma już przetartą, a jej ustawy prezydent nie podpisze.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Serial „Stranger Things” udowodnił, że nostalgia za latami 80. i 90. to nie tylko trend – to głębokie pragnienie...
Osadzeni w Rosji końca lat trzydziestych „Dwaj prokuratorzy” Sergieja Łoźnicy są przestrogą dla współczesnego św...
„Highlands Fishing” pozwala choć na chwilę oderwać się od pługa…
„Dandadan” to opowieść prowadzona całkowicie bez trzymanki, gdzie humor miesza się z kolejnymi przygodami.
Na scenach progresywnych i tych tradycyjnych, a nawet w kościelnych podziemiach – oto moja subiektywna lista naj...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas