Dlaczego w ogóle, w dobie już nie tylko pary i elektryczności, ale kwantowych urządzeń i sztucznej inteligencji, zajmować się magią?
Gdy na UMK w Toruniu na początku XX wieku studiowałem etnologię i antropologię kulturową, miałem okazję słuchać fascynujących wykładów Andrzeja Piotra Kowalskiego i Artura Dobosza na temat myślenia magicznego w społecznościach archaicznych oraz plemiennych. Stawiały one nas, studentów w obliczu istotnych pytań: czym się charakteryzuje myślenie magiczne? Czy tylko społeczności archaiczne oraz plemienne myślą magicznie, a może jest to typ myślenia obecny także w naszej kulturze? Czy można w ogóle wyrugować myślenie magiczne? Dlaczego zatem zajmować się magią? Bo jest! I ma się całkiem nieźle…