Reklama

Pomnik z Petersburga

Wielcy tego świata nieraz dorabiają się przydomka, po który potem szczególnie chętnie sięgają autorzy nieskomplikowanych krzyżówek.
Anna Piwkowska, „Achmatowa, czyli Rosja”, Biblioteka Więzi, 2015

Anna Piwkowska, „Achmatowa, czyli Rosja”, Biblioteka Więzi, 2015

Foto: Plus Minus

Bóg wojny? Napoleon. Łabędź znad Avonu? Szekspir. Polska noblistka? Hm, to będzie albo Skłodowska, albo Szymborska (trudno wybrać, bo obie na dziesięć liter).

Z bohaterką książki Anny Piwkowskiej nie byłoby tak łatwo, bo tych określeń znalazłoby się z tuzin – pochodzących z jej własnych wierszy, ze wspomnień współczesnych, z laudacji i pamfletów. Czarny łabędź? Dziewczyna z dzbanem? Rosyjska Antygona? A może, jak w oskarżycielskim przemówieniu stalinowskiego wieprza Żdanowa, „pół zakonnica, pół nierządnica" (no tak, obelgi pamięta się najlepiej). To wszystko to Achmatowa.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama