Reklama

„Armored Core VI: Fires of Rubicon”: Pierwsza wojna koralowa

Gigantyczne mechy z „Armored Core VI” dostarczą fanom gier akcji sporo emocji.
„Armored Core VI: Fires of Rubicon”, prod. FromSoftware, platformy: PC, PS4, PS5, X1, XSX/S

„Armored Core VI: Fires of Rubicon”, prod. FromSoftware, platformy: PC, PS4, PS5, X1, XSX/S

Foto: mat.pras.

Historia nie jest oryginalna. W odległej przyszłości na planecie Rubicon 3 odnaleziono złoża substancji zwanej Koralem. Miała ona stanowić cenne źródło energii, a doprowadziła do gigantycznej katastrofy. Pół wieku później Koral znów pojawił się w tym regionie i gracz – a ściślej C4-621 – wyrusza, żeby pracować dla walczących o surowiec korporacji.

W „Armored Core VI: Fires of Rubicon” japońskiej firmy FromSoftware nie walczą ze sobą ludzie, lecz mechy. To rozbudowane maszyny bojowe przypominające połączenie gigantycznego stalowego skafandra z robotem kroczącym. Potrafią chodzić, biegać, unosić się w powietrzu, wykonywać uniki, a przede wszystkim strzelać z wbudowanych dział i karabinów. To właśnie za ich pomocą gracz wykonuje zlecone zadania. Odwiedza różne zakątki planety, toczy boje z przeciwnikami, od czasu do czasu mierzy się z bardziej zaawansowanym bossem.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Megadeth”: Pożegnanie z gitarą
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Plus Minus
„Monolok”: W poszukiwaniu opowieści
Plus Minus
„Karakum”: Wielbłąd dla początkujących
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Plus Minus
„Troll 2”: Tak się robi soft power!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama