Z tego artykułu dowiesz się:
- Zidentyfikowano firmy zbrojeniowe i pokrewne, potencjalnych beneficjentów wzrostu wydatków.
- Przedstawiono perspektywy finansowania przemysłu obronnego w ramach programów jak SAFE. Analizuje się ich potencjalny wpływ.
- Omówiono zależności między państwowymi gigantami a prywatnymi firmami w sektorze obronnym. Dotyczy to pozyskiwania zamówień.
- Wskazano różnorodność obszarów technologicznych. Od tradycyjnego uzbrojenia po rozwiązania IT i kosmiczne. Są one kluczowe dla modernizacji obronności.
- Przeanalizowano skalę planowanych inwestycji. Przedstawiono prognozowane wyceny rynkowe kluczowych podmiotów w zbrojeniówce.
- Zbadano wpływ wzrostu wydatków na obronność na rozwój rynku kapitałowego. Obejmuje to także planowane debiuty giełdowe.
Rząd w piątek przyjął uchwałę w sprawie realizacji programu Polska Zbrojna, bez podpisu prezydenta w sprawie unijnych środków SAFE. Trwają też dyskusje nad projektem alternatywnym, zaproponowanym przez prezydenta i prezesa NBP Adama Glapińskiego „SAFE 0 proc.”
Niezależnie od tego jakie rozwiązania zostaną ostatecznie przyjęte, wszyscy są zgodni, że miliardy na zbrojenia są koniecznością. A beneficjentem zwiększonych wydatków będą zarówno spółki niepubliczne, jak i giełdowe.
Zbrojeniowa hossa może być impulsem do rozwoju rynku kapitałowego. Na GPW wrócić chce Ponar, który według naszych informacji planuje IPO warte około 1 mld zł, a kluczowym segmentem biznesu grupy staje się właśnie obronność. Wycena całego Ponaru jest rzędu kilku miliardów złotych. – Jesteśmy uczestnikiem i beneficjentem megatrendu, bo tak postrzegamy inwestycje w obronność – podkreśla Marek Warzecha, prezes Ponaru Wadowice.