Reklama

„Stworzenia boże”: Przypływy i odpływy

Młody mężczyzna Brian po latach wraca do rodzinnego portu u wybrzeży Atlantyku. Tylko dlaczego jego powrót rozsadza zbiorowość od wewnątrz?
„Stworzenia boże”: Przypływy i odpływy

Foto: mat.pras.

Mieszkańcy położonej nad Atlantykiem irlandzkiej wioski rybackiej kultywują osobliwą tradycję, którą przekazują sobie z pokolenia na pokolenie. Nie chodzi bynajmniej o utrzymywanie się z połowów, bo to w społecznościach tego typu dość oczywiste. Mowa o zwyczaju wynikającym raczej z zabobonów. Otóż kolejne generacje mężczyzn, choć większość czasu spędzają w wodzie, nie potrafią pływać. Nikt ich tego nie uczy, ponieważ – jak powiada Aileen (Emily Watson) – to przynosi pecha. Gdy zatem lokalny chłopiec ginie w falach oceanu, opłakuje go cała wspólnota, mając zarazem świadomość, iż jego przypuszczalny zgon był wpisany w wykonywany przezeń fach. Ryzyko zawodowe, ot co. I choć śmierć młodziana ciąży nad miasteczkiem, to już nie pierwszy raz, kiedy ktoś umiera w morskich odmętach. Ostatni też pewnie nie.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama