4 zł tygodniowo przez rok!
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.
Już po wyborach, w których zdobyłem mandat, dotarły do mnie informacje od lokalnych polityków PO, że nie tak miało być. Oni uważali, że mandat jest nie do wzięcia, i byli wręcz oburzeni, że mi się udało – wspomina kampanię do Senatu w 2019 roku Jacek Bury
Plus Minus: Pana kariera polityczna długa nie jest, bo to raptem kilka lat, ale był pan już związany z Nowoczesną, z KO, a teraz jest pan u Szymona Hołowni. Co pana tak gna z partii do partii?
Należałem do Nowoczesnej, a jeżeli chodzi o Koalicję Obywatelską, byłem tylko w klubie. Zresztą długo się wahałem, czy nie lepiej zostać członkiem koła niezależnych senatorów. Pyta pani, co mnie gnało? Jestem przedsiębiorcą i mam przekonanie, że pieniądze i dobrobyt biorą się z pracy. W 2015 roku, gdy Andrzej Duda wygrał wybory prezydenckie, pomyślałem, że PiS wygra też wybory parlamentarne, a oni rządzili w latach 2005–2007 i wiedziałem, że nie interesują się gospodarką. Mają inne cele, przede wszystkim narzucać ludziom swój światopogląd, swoją wizję państwa. Uznałem, że nadchodzą złe czasy dla ludzi pracujących i przedsiębiorców. Dlatego gdy pojawił się Ryszard Petru, pojechałem na słynne spotkanie na Torwarze i bardzo mi się spodobało hasło: „Zorganizujmy Polskę lepiej, za te same pieniądze”. Moim zdaniem to był świetny pomysł.
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.