Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Pamiętam pierwszą lekturę „Apoteozy nieoczywistości” Lwa Szestowa. To było wydanie emigracyjne z Kontry, a ja pochłaniałem je w gmachu Biblioteki Narodowej. Mam gdzieś schowane (spokojnie, nawet wiem gdzie, ale nie chce mi się ich odkopywać) „fiszki”, które zgodnie z tym, czego uczono mnie na metodyce pracy naukowej, uczciwie robiłem. Pamiętam, że Szestow zrobił na mnie wówczas potężne wrażenie. Czytałem go nałogowo, wszystko, co się po polsku ukazywało, a później odkurzyłem swoją – jeszcze z podstawówki – znajomość rosyjskiego i zacząłem czytać oryginały. A potem, to już była pełnia szczęścia, pozwolono mi najpierw napisać magisterkę, a później doktorat z rosyjskiego irracjonalisty. Na tomistycznej z ducha i litery uczelni, jaką była wówczas Akademia Teologii Katolickiej (dzisiejszy Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego), nie było to wcale oczywiste.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: