Reklama

Susana Osorio-Mrożek: Moje tango ze Sławomirem

Za „Miłość na Krymie” Mrożka spotkała surowa krytyka na Zachodzie. A Mrożek przypomniał tylko, że Rosja zawsze miała imperialne zapędy. Tak było od czasów Piotra I i to się nie zmieniło. Widzimy, co się dzieje w Ukrainie.
Susana Osorio-Mrożek: Moje tango ze Sławomirem

Foto: Beata Zawrzel/REPORTER

Odwiedziła pani Warszawę z okazji premiery „Tanga” w Teatrze Polskim, gdzie mamy też wątek miłości i ślubu. Niektórzy myślą już o walentynkach, więc pozwoli pani, że zacznę od pytania, jak wyglądało pani pierwsze spotkanie ze Sławomirem Mrożkiem.

Doskonale je pamiętam. W 1979 roku w Teatrze Milan w Mexico City trwały próby jego sztuki „Emigranci”. Ponieważ dobrze nam szło, postanowiliśmy zaprosić autora. Jako jedyna osoba z ekipy władająca językami obcymi zostałam wyznaczona do zaopiekowania się naszym gościem. I, jak czas pokazał, zajęłam się nim chyba nie najgorzej.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama