Reklama
Rozwiń
Reklama

Naprawdę gotowi na Ukrainę w Unii?

Przyjęcie Ukrainy do UE to scenariusz możliwy i pożądany. Ale wymaga reform, którym Polska sprzeciwia się od lat.
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen – na zdjęciu z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim w

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen – na zdjęciu z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim w Kijowie, 8 kwietnia 2022 r. – przekonała sceptyczne Niemcy i Francję do przyznania Ukrainie statusu kandydata do UE. Podobnych przeszkód na drodze do kolejnego poszerzenia Unii będzie bez liku

Foto: Stringer/UKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE/AFP

Ranek, 28 lutego, rozpoczyna się czwarty dzień rosyjskiej ofensywy. Zachód liczy dni do niechybnej – wydawałoby się – klęski Ukrainy, ale w Kijowie myślą już strategicznie. Chcą, żeby ta straszna wojna stała się historyczną szansą na członkostwo w Unii Europejskiej. – O 7.22 rano dostałem wiadomość od ambasadora Ukrainy z informacją, że szykują wniosek o przyznanie im statusu kandydata – opowiada Andrzej Sadoś, stały przedstawiciel Polski przy UE. W ciągu kilkunastu godzin udało się go napisać, w czym pomagali polscy eksperci mający doświadczenia z czasów, gdy Polska dołączała do Wspólnoty. I wieczorem prezydent Wołodymyr Zełenski wysłał list do Brukseli. Niespełna cztery miesiące później, 23 czerwca, Rada Europejska jednomyślnie przyznała Ukrainie status kandydata, a poświęcenie jej obywateli pomogło też Mołdawii i Gruzji w zbliżeniu się do UE.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama