Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Szef straży zakładu karnego w Auburn obiecał, że przeobrazi osadzonych w „milczące i odosobnione maszyny do pracy” – w dzień mieli pracować, noce zaś spędzać w zamkniętych celach, rozmyślając nad swymi przestępstwami
Nasz dzisiejszy system prywatnego więziennictwa narodził się w latach osiemdziesiątych XX wieku, ale interesy komercyjne sterowały praktykami penitencjarnymi już od czasów poprzedzających wojnę o niepodległość USA. W okresie kolonialnym Wielka Brytania traktowała Amerykę jako składowisko skazańców. W roku 1717 parlament brytyjski przyjął ustawę wysiedleńczą, zgodnie z którą skazani za włamania, rozboje, krzywoprzysięstwo, fałszerstwo czy kradzież mogli decyzją sądu zostać „wysiedleni do Ameryki na nie mniej niż siedem lat”, zamiast trafić na stryczek. Nawet drobne przestępstwa, takie jak kłusownictwo rybackie czy kradzież srebrnej łyżeczki, były karane śmiercią, więc skazańcy często błagali sędziów o łaskę wysiedlenia do Ameryki.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: