4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Plus Minus: Władimir Putin kreowany jest przez rosyjską propagandę na wielkiego historyka: siedzi w archiwach, czyta źródła, pisze artykuły naukowe. Wielkim historykiem był też Stalin – poprawiał scenariusze filmów historycznych, debatował na sympozjach naukowych. O co chodzi rosyjskim dyktatorom z tą historią?
To jest szalenie ważne, a trochę nam w Polsce umyka – częste zmiany oficjalnej historii wykształciły u większości Rosjan poczucie relatywizmu historycznego. Te zmiany zaczęły się już w 1917 r. za Lenina, potem kolejne przyszły za Stalina, a następnie za Chruszczowa, który uderzył w erę Stalina. I w końcu przyszedł rok 1991, gdy rozpada się ZSRR – nie zawsze o tym pamiętamy, ale Borys Jelcyn początkowo był mocno antykomunistyczny i rozliczał erę sowiecką. Ostatnie 100 lat to więc ciągłe odwracanie oficjalnych dziejów, dlatego Rosjanie naturalnie czują, że nie ma jednej prawdziwej historii. W rezultacie mamy przeszłość Rosji, którą trudno przewidzieć... I w gruncie rzeczy należy podążać za tym, co mówi władza.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
„Jedna bitwa po drugiej” to kolejna z paranoicznych wizji Paula Thomasa Andersona, jednego z najważniejszych wsp...
„Grzesznicy” wpisują się w nowy nurt kina – niby rozrywkowy, ale ważny społecznie. Niby komentujący amerykańską...
„Manipulował ludźmi jak nikt inny” – opisuje ks. Eugeniusza Surgenta Tomasz Krzyżak w podcaście „Posłuchaj Plus...
Marco Bellocchio w wieku 86 lat nie stał się wcale statecznym komentatorem, jak wielu nestorów kina w jego wieku.