Reklama
Rozwiń
Reklama

Siergiej Kozłow, Jurij Norsztejn, „Jeżyk we mgle” - recenzja książki

Baśnie mogą być narzędziem poznania: wiek temu broniły ich piastunki, dziś wychwalają je antropolodzy, ale jedne i drudzy zgodziliby się, jak ważna jest dla małego człowieka opowieść, która wprowadzi w groźny, ale fascynujący świat i nazwie lęki, dzięki czemu łatwiej je będzie oswoić.
Siergiej Kozłow, Jurij Norsztejn, „Jeżyk we mgle”, przełożyła Renata Lis, Wydawnictwo Sic! 2016

Siergiej Kozłow, Jurij Norsztejn, „Jeżyk we mgle”, przełożyła Renata Lis, Wydawnictwo Sic! 2016

Foto: Plus Minus

Tyle że o dobre, przemawiające do dzieci baśnie coraz trudniej: europejska klasyka braci Grimm, Perraulta i Andersena została przeżuta i przesłodzona na śmierć przez wydawców spod ciemnej gwiazdy, standardowo dorabiających cukierkowe zakończenia, zatrudniających do pisania entuzjastów stylu administracyjnego, a w przerwach ilustrujących swoje produkty (trudno je nazwać „książkami") różem i brokatem. Klasyczne baśnie ludowe wymagają z kolei od dzieci i rodziców sporo zacięcia: świat zmienił się tak bardzo, że słowo po słowie tłumaczyć trzeba, czym jest „rzeszoto", „kołodziej" czy „gomółka sera", i zwykle w okolicach siódmego improwizowanego przypisu zainteresowanie drastycznie spada.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama