Reklama

"O nieskończoności": Życie samotne

Przyznaję, że zakochałam się w tym smutnym „filmowym wierszu".
"O nieskończoności": Życie samotne

Foto: Aurora Films

W „O nieskończoności" Roy Andersson zaproponował serię obrazów zaczynających się od głosu zza kadru: „Widziałam człowieka, który...", „Widziałam mężczyznę, który...", „Widziałam kobietę, która...". W tej relacji z XX i XXI wieku mieszają się sceny bardzo różne. Jest Hitler – „mężczyzna, który chciał podbić świat, ale zrozumiał, że to się nie uda". I „pokonana armia" w śniegu i wichurze „maszerująca do syberyjskich łagrów". A tuż obok kobieta, „która łamie obcas". I taka, „która wysiada z pociągu i myśli, że nikt na nią nie czeka". Facet, „który nie wierzy bankom", trzyma swoje pieniądze pod materacem i klękając wieczorem przy łóżku jak do modlitwy, sprawdza, czy na pewno dalej tam są. Są rodzice, „którzy stracili syna na wojnie". Chłopiec, „który nie spotkał jeszcze swojej miłości". Ksiądz, „który stracił wiarę". I ktoś, komu na totalnym pustkowiu zepsuł się samochód. Kompletnie samotny, jak większość bohaterów Anderssona.

RP.PL i The New York Times

Kup roczną subskrypcję RP.PL i ciesz się dostępem do The New York Times!

Zyskujesz:

- Roczny dostęp do The New York Times, w tym do: News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.

- RP.PL — rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i świata z dodatkową weekendową porcją błyskotliwych tekstów magazynu PLUS MINUS.

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama