Reklama

Jak budować tożsamość Europy

Coraz częściej słychać o pomysłach tworzenia jednej europejskiej tożsamości. Temu służyć ma choćby postulowana przez Parlament Europejski budowa Domu Historii Europejskiej, a także napisanie nowych, przygotowanych wspólnie przez autorów różnych narodowości, podręczników historii. Istnieją już choćby podręczniki francusko-niemieckie, niedawno pojawił się też polsko-niemiecki.

Historia Europy to przecież aż do połowy XX wieku co najmniej dzieje wzajemnej rywalizacji różnych państw i narodów. Nic dziwnego zatem, że dziś, gdy w Europie panuje pokój, pojawia się potrzeba opowiedzenia historii na nowo, tak by była wolna od egoistycznych uprzedzeń. O ile jednak potrafię zrozumieć co tkwi u podłoża takiego zamysłu, to myślę, że jego zwolennicy popełniają zasadniczy błąd. Po pierwsze stan pokoju nie oznacza, że dawna walka o dominację zniknęła - może zmieniły się tylko jej formy. Po drugie zaś właśnie dlatego, że Europa nigdy nie stanowiła jednego tworu państwowego, kulturowego czy narodowego każda próba napisania paneuropejskiej historii uwzględniającej w równym stopniu różne racje kończyć się musi fiaskiem.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama