4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Na początku XIV w. wojska angielskiego króla Edwarda za pomocą imponujących maszyn oblężniczych zdobywają zamek w Stirling. Szkocka szlachta nie ma wyboru i uznaje jego zwierzchnictwo. Kiedy kilka lat później William Wallace zostaje ujęty i po długich torturach zabity, lud zaczyna się burzyć. Dla Roberta Bruce'a (Chris Pine) staje się oczywiste, że należy złamać dane Edwardowi słowo i raz jeszcze stanąć do walki.
„Król wyjęty spod prawa" to dziecko ery „Gry o tron". Rozpoczyna się od efektownego mastershota (długiego ujęcia nakręconego bez montażowych cięć), by w kolejnych scenach pokazać Szkocję jako krainę błota i krwi. Ziemię okrutną, w której trup ściele się gęsto, a honor pozostaje pustym słowem. Robert też nie jest aniołem. W brutalny sposób zabija w kościele Johna Comyna, swojego rywala na drodze do tronu. Widz szybko mu wybacza, a nawet kibicuje jego politycznemu małżeństwu z Elżbietą de Burgh. Wiele grzechów Bruce'a reżyser pomija, choć trudno powiedzieć, by stawiał mu pomnik ze spiżu. Zwyczajnie brakuje mu czasu na niuanse.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Polityka odciąga od spraw naukowych, a zarazem ukierunkowuje charakter oraz zainteresowania i pasje na sprawy bł...
Chłopi napadający na szlachtę są, panowie znęcający się nad chłopami są, ale znajdziemy też wiele budujących prz...
Warto czytać Blooma i zalecane przez niego powieści: jestem pewien, że o erotyzmie i miłości możemy się bardzo w...
Przyda się umiejętność blefowania, choć ważna jest też cierpliwość.