Reklama

Piotr Semka komentuje

Obejrzałem film „Krzyż" Ewy Stankiewicz. Warto pochylić głowę przed jej uporem i dociekliwością. Autorka spędziła w okolicy krzyża na Krakowskim Przedmieściu dziesiątki nocy.
Piotr Semka

Piotr Semka

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński kkam Kuba Kamiński Kuba Kamiński

A najbardziej ponure i przerażające sceny agresji „dzieci Palikota" wobec modlących się działy się w te sierpniowe noce grubo po północy lub nawet blisko świtu. To wtedy powstała „nowa świecka tradycja", w ramach której podpite grupki wpadały pod krzyż, aby „wyśmiać mohery".

Jak na skalę agresji, jaką uwieczniła autorka filmu – można podziwiać zimną krew ludzi, którzy krzyża bronili. Byłem tam wiele razy w nocy i pamiętam rechot prześmiewców. I policję odwracającą głowy w sytuacji ewidentnych zaczepek wobec modlących się starszych kobiet . Niech ten film koniecznie zobaczy biskup, który dziarsko nawoływał policję, aby siłą rozgoniła obrońców krzyża.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama