Reklama

Bogusław Chrabota: Meandry myślenia o narodzie

Mylą się ci, którzy o wszystkie nieszczęścia świata obwiniają ideę narodową. Największe traumy w historii ludzkości prowokowali wizjonerzy, którzy kierowali się uniwersalizmami.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Fotorzepa/ Rafał Guz

Czyż o idei mocarstwa światowego nie myślał Aleksander Wielki, rozpędzając swój greko-macedoński walec na ruinach uniwersalizmu Achemenidów? A czymże innym była idea Pax Romana, rozgniatająca jak zgniłe jabłka barbarzyńskie byty państwowe Europy i Azji? Upadła pod ciosami innych barbarzyńców, ale tylko po to, by zostawić po sobie uniwersalny koncept Europy chrześcijańskiej. To właśnie w jej imię doszło do najważniejszego starcia zbrojnego epoki średniowiecza, czyli wypraw krzyżowych, które podejmowano przeciw innemu uniwersalizmowi, zrodzonemu z dorobku pewnego kupca z Mekki.

Tenże sam uniwersalizm, rozpadając się w XVI wieku, wpędził rodzimą Europę w serię niekończących się wojen religijnych. Podczas pierwszej wojny światowej starły się wizje uniwersalnych monarchii Habsburgów i Romanowów z globalnym imperium brytyjskim i rodzącym się uniwersalizmem amerykańskim. We wszystkich tych konfliktach najwięcej krwi traciły narody będące, jeśli wolno użyć tego słowa, „komponentami" struktur o ambicjach uniwersalnych.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama