Reklama

Warpechowski – performer konserwy

Awangarda to według Zbigniewa Warpechowskiego twórcza postawa wobec rzeczywistości. Tyle że już dawno trudno jej szukać u celebrytów „sztuki nowoczesnej".
Fryz, jakich mało. Warpechowski zdobi ścianę

Fryz, jakich mało. Warpechowski zdobi ścianę

Foto: materiały prasowe

28 maja 1997 roku w Zamku Ujazdowskim Zbigniew Warpechowski wykonał jeden ze swoich najwspanialszych performance'ów. Obnażony do pasa, wysmarowany sadzą, ubrany w rzeźnicki fartuch i obwieszony dziwacznymi narzędziami zszedł do wypełnionej widzami sali, grając przejmująco na archaicznym pasterskim rogu, pokazał wszem wobec przyniesione z góry potężne kamienne tablice z przykazaniami, a następnie roztrzaskał je o ziemię, powtarzając gest Mojżesza.

Potem usiadł, wziął do ręki Biblię i zaczął wyrywać z niej kartki, zwijać je w ruloniki i wkładać do pustych kondomów. Wypełnione Pismem prezerwatywy ułożył w napis „New Age". Ten szokujący performance, zatytułowane „Róg pamięci", wszedł do klasyki polskiej sztuki współczesnej. Sam Warpechowski uważa je za szczytowe osiągnięcie swojej pracy twórczej. „Myślę – pisał – że jest to najbardziej zwięzły i najpoważniejszy akt artystyczny końca XX wieku".

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama