Była 31. minuta meczu. Zawodnicy Korony wybili piłkę na aut, widząc, że na boisku leży Marc Gual. Hiszpan podniósł się jednak z murawy i rozpoczął akcję, po której Jagiellonia objęła prowadzenie.

Po trafieniu Tomasa Prikryla rozpętała się burza. Poszło o to, że gospodarze nie oddali piłki w geście fair play. Gual tłumaczył się później, że nie widział, iż Korona wybiła ją celowo. Trener Jagiellonii Maciej Stolarczyk ustalił z kapitanem drużyny Tarasem Romanczukiem, że najlepszym wyjściem będzie pozwolić rywalom, by wyrównali. Po wznowieniu gry nieatakowany przez nikogo Jakub Łukowski przebiegł połowę boiska i strzelił do pustej bramki. Jagiellonia i tak wygrała 4:1.

Szansy na objęcie pozycji lidera nie wykorzystał Raków. W niedzielę zremisował bezbramkowo w Łodzi z Widzewem. Kolejną okazję, by awansować na pierwsze miejsce w tabeli zespół z Częstochowy będzie miał w czwartek, gdy rozegra zaległy mecz z Piastem w Gliwicach. Do tego czasu liderem będzie Pogoń, która otwarcie nowego stadionu uczciła zwycięstwem 2:1 nad Lechią.

11. KOLEJKA

Radomiak - Cracovia 0:2 (J. Myszor 21, B. Kaellman 73)

Wisła - Piast 1:0 (M. Kolar 88)

Górnik - Zagłębie 2:3 (R. Dadok 18 i 58 - D. Bohar 11 i 64, F. Starzyński 32)

Lech - Legia 0:0

Pogoń - Lechia 2:1 (P. Almqvist 37, K. Grosicki 39 - M. Gajos 14)

Miedź - Stal 0:2 (S. Hamulic 20, A. Ratajczyk 45)

Jagiellonia - Korona 4:1 (T. Prikryl 31, M. Gual 52-z karnego, F. Cernych 62-z karnego, J. Imaz 85 - J. Łukowski 35)

Widzew - Raków 0:0

Śląsk - Warta, mecz w poniedziałek (19.00, Canal+ Sport)