Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO) zrzeszające blisko 5 tys. dyrektorów szkół przesłało Krystynie Szumilas, minister edukacji, stanowisko w sprawie statusu zawodowego nauczyciela. OSKKO podobnie jak samorządowcy proponuje, aby Karta dotyczyła nauczycieli pracujących bezpośrednio z uczniami i określała liczbę godzin poza pensum, którą mają spędzić w szkole.
– W tym czasie mogą m.in. prowadzić zajęcia pozalekcyjne, opiekować się stażystami, uczestniczyć w zebraniach – mówi Marek Pleśniar, prezes OSKKO. Dyrektorzy chcą też, aby wynagrodzenie było wypłacane z dołu, tak jak w przypadku wszystkich innych pracowników, a wymiar urlopu wynosił 52 dni. W ramach tej puli nauczyciel miałby prawo do urlopu na żądanie – obecnie nie ma takiej możliwości.
Nie tylko samorządowcy zgłaszają ostatnio propozycje zmian w Karcie
OSKKO chce jednak przede wszystkim zmienić zasady dostępu do zawodu. Proponuje, aby uczelnie prowadzące kierunki nauczycielskie obowiązkowo sprawdzały predyspozycje kandydatów. – We wrześniu mogliby oni też w ramach miesiąca zerowego odbyć praktykę w szkole. Dyrektor wystawiałby im ocenę – wyjaśnia Pleśniar.
Ponadto przepustką do zawodu byłby państwowy egzamin przeprowadzany poza uczelnią.
– Musi być pozytywna selekcja, bo od jakości dydaktyków zależą wyniki uczniów – podkreśla Pleśniar.
Z tym poglądem zgadzają się związki, zarówno NSZ Solidarność jak i ZNP.
Dyrektorzy chcą też decydować o tym, czy przyznać nauczycielowi wyższy stopień awansu zawodowego. Obecnie o tym, czy dana osoba zostanie nauczycielem dyplomowanym, rozstrzyga komisja powołana przez kuratora oświaty, a w komisji sprawdzającej kandydatów na nauczycieli mianowanych zasiada jego przedstawiciel. – Dopóki nie zostaną zmienione zasady wyłaniania kadry kierowniczej i poprawiona jakość jej pracy, nie zgodzimy się na takie zmiany – mówi Sławomir Broniarz, prezes ZNP.