Reklama

Zatrudniony na czas określony nie wróci do firmy po redukcji

W razie rozwiązania terminowego angażu, nawet gdy zwolniony był chronionym pracownikiem, nie może zgodnie z przepisami zostać przywrócony przez sąd do pracy

Publikacja: 30.11.2009 05:50

Zatrudniony na czas określony nie wróci do firmy po redukcji

Foto: www.sxc.hu

Tak wynika z [b]wyroku, który zapadł przed Sądem Najwyższym 28 lipca 2009 r., (I PK 219/08).[/b]

Sprawa dotyczyła pracownika zatrudnionego na umowie na czas określony (od 2006 r. do końca 2011 r.) w urzędzie miasta na stanowisku pełnomocnika prezydenta miasta do spraw rozliczeń inwestycji miejskich. Miał on już ukończone 61 lat, podlegał więc ochronie przed zwolnieniem, zgodnie z art. 39 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=AE89BF528781D2C42167CAF23691862B?id=76037]kodeksu pracy[/link], jako pracownik w wieku przedemerytalnym. Ponadto jego umowa nie przewidywała możliwości wcześniejszego rozwiązania.

Nie powstrzymało to jednak nowej ekipy, jaka przyszła do urzędu po wyborach samorządowych, przed wypowiedzeniem mu umowy o pracę.

Zwolniony złożył odwołanie do sądu, w którym domagał się przywrócenia do pracy. Sąd jednak przyznał mu odszkodowanie w wysokości ponad 15 tys. zł odpowiadające trzykrotności jego wynagrodzenia. Zgodnie z art. 50 ust. 3 k.p. po niezgodnym z prawem rozwiązaniu umowy o pracę zawartej na czas określony lub na czas wykonywania określonej pracy pracownik nie może domagać się przywrócenia do pracy, lecz jedynie odszkodowania.

Tadeusz S. nie wiedział o tym. Przed sądem działał bez pomocy adwokata czy radcy prawnego. W apelacji powód zażądał więc 234 tys. zł jako równowartości wynagrodzenia, jakie otrzymałby za swoją pracę, gdyby umowa nie została rozwiązana niezgodnie z prawem.

Reklama
Reklama

Kilka miesięcy wcześniej w [b]Trybunale Konstytucyjnym zapadł bowiem wyrok (z 27 listopada 2007 r., SK 18/05)[/b], z którego wynika prawo zwolnionego do pełnego odszkodowania za skutki bezprawnego działania byłego pracodawcy, czyli pokrycia np. kosztów poszukiwania nowej pracy lub utraconych dochodów, gdy zwolniony nie może jej znaleźć.

Sąd okręgowy oddalił apelację, gdyż powód zgłosił w niej nowe żądanie wypłaty odszkodowania, którego nie było podczas procesu w pierwszej instancji. Wtedy domagał się tylko przywrócenia do pracy.

Podobnego zdania był Sąd Najwyższy, oddalił więc skargę kasacyjną zwolnionego podwładnego. Zdaniem SN doszło do istotnej zmiany roszczeń pracownika. Czym innym jest bowiem żądanie przywrócenia do pracy, a czym innym wypłata odszkodowania. Wystąpienie z nowymi żądaniami w apelacji jest zaś niezgodne z art. 383 kodeksu postępowania cywilnego.

Na marginesie uzasadnienia SN stwierdził jednak, że co prawda kodeks pracy przewiduje zamknięty katalog roszczeń w razie bezprawnego rozwiązania umowy zawartej na czas określony, pracownik może jednak, na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z listopada 2007 r., domagać się wyższego odszkodowania.

Sprawa roszczeń o odszkodowanie jest otwarta, pracownik może więc ponownie wystąpić z nimi przeciwko urzędowi. Wówczas to sąd rozstrzygnie, czy takie odszkodowanie mu się należy. A jeśli tak, to za jaki czas i w jakiej wysokości. Sąd będzie musiał bowiem wziąć pod uwagę także różne przypadki losowe, jakie mogą spotkać pracownika, co może skutkować skróceniem okresu zatrudnienia. Zwolniony z pewnością nie ma więc co liczyć na to, że sąd przyzna mu pełną kwotę utraconych do końca 2011 r. zarobków.

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Praca, Emerytury i renty
Zmiany w wypłatach 800 plus w lutym 2026. ZUS rozpoczyna przyjmowanie wniosków
Sądy i trybunały
Prawo z czasów rządów PiS już nie stanie sędziom na drodze do małżeństwa?
Nieruchomości
Nabywcy mieszkań będą musieli dodatkowo płacić za balkony i schody?
Prawo drogowe
Wchodzą w życie surowsze kary dla piratów drogowych. Wśród nich dożywotni zakaz prowadzenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama