Reklama

Interpretacja przepisu nie może być podstawą łączenia aresztu z więzieniem

Niezaliczanie do dwuletniego okresu aresztu tymczasowego odbywanej w tym samym czasie kary więzienia jest niekonstytucyjne
Interpretacja przepisu nie może być podstawą łączenia aresztu z więzieniem

Foto: Fotorzepa, Bartosz Jankowski

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 10 czerwca 2008 r. (sygn. SK17/07)

dotyczący sytuacji, w której tymczasowe aresztowanie nakłada się na karę pozbawienia wolności, oznacza w praktyce anulowanie stosowanej od 11 lat wykładni Sądu Najwyższego do art. 263 § 3

kodeksu postępowania karnego

.

Zgodnie z tą wykładnią SN do maksymalnego okresu tymczasowego aresztowania wynoszącego dwa lata wlicza się wyłącznie okresy, w których oskarżony pozbawiony jest wolności na podstawie postanowienia o tymczasowym aresztowaniu. Kiedy jednak ta sama osoba jest pozbawiona wolności z powodu wyroku skazującego w innej sprawie, dwuletni termin tymczasowego aresztowania w pierwszej sprawie nie biegnie.

Reklama
Reklama

W praktyce więc osobie odsiadującej wyrok można przedłużać areszt tymczasowy zastosowany w innej sprawie dowolnie długo. Dokonuje tego każdorazowo sąd I instancji i nie dochodzi do kontroli jego orzeczeń przez sąd apelacyjny.

Rygory tymczasowego aresztowania, najbardziej dolegliwego środka zapobiegawczego, są znacznie surowsze niż zasady odbywania kary więzienia. Aresztant nie ma prawa m.in. do rozmów telefonicznych, widzeń, przepustek, ma cenzurowane listy, nie może się uczyć ani pracować.

– Odbywanie wyroku w tak zaostrzonym rygorze jest dodatkową, uciążliwą sankcją i dodatkowym ograniczeniem wolności.

Jest także zamknięciem drogi do właściwego sądu, bo wyklucza możliwość kontroli przez sąd apelacyjny decyzji o przedłużaniu aresztu tymczasowego przez sąd I instancji – mówił w Trybunale mec. Mikołaj Pietrzak w imieniu autora skargi konstytucyjnej Jarosława M., który znalazł się w opisanej wyżej sytuacji.

Ze skargą zgodzili się wszyscy uczestnicy postępowania – poseł Jerzy Kozdroń w imieniu Sejmu, prokurator Wiesław Nocuń w imieniu prokuratora generalnego oraz Piotr Sobota z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, który przystąpił do sprawy. Spór toczył się jedynie o pożądaną formę wyroku TK. Autor skargi, poseł oraz przedstawiciel rzecznika postulowali wyrok interpretacyjny, który skorygowałby niezgodne z konstytucją rozumienie zaskarżonego przepisu. Prokurator przestrzegał jednak, że byłaby to wykładnia prawa, do której formułowania TK nie ma uprawnień. Wyrok powinien być zakresowy, tzn. określający, w jakim zakresie stosowanie przepisu narusza konstytucję.

Trybunał podzielił ten pogląd. Stwierdził, że pomijając sformułowanie zasad tymczasowego aresztowania stosowanego równocześnie z wykonywaniem wyroku w innej sprawie, art. 263 § 3 k.p.k. stworzył sądom zbyt dużą swobodę interpretacji i pozwolił im przejąć zastrzeżoną dla ustawodawcy rolę organu ograniczającego obywatelskie prawa i wolności. W tym wypadku chodzi o prawo najważniejsze – o wolność osobistą, która przez rozszerzającą interpretację przepisu k. p. k. została dodatkowo drastycznie ograniczona.

Reklama
Reklama

– Przepis nie spełnia – argumentował sędzia sprawozdawca Marek Kotlinowski – wymogu jasnego, precyzyjnego i kompletnego określenia przez ustawodawcę zasad i trybu ograniczenia lub pozbawienia wolności osobistej. A tego wymagają zasady pewności prawa i ochrony zaufania do państwa.

Podatki
Duża zmiana w podatkach: do tej kwoty daniny już nie zapłacisz
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama