Reklama

Sprawa sztandaru do załatwienia

Grzywnę 3 tys. zł wymierzył sąd ministrowi spraw wewnętrznych i administracji

Publikacja: 06.08.2008 08:31

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nałożył grzywnę za niewykonanie wyroku tego sądu z 2005 r. w sprawie o dostęp do informacji publicznej (sygn. I SA/Wa 589/08)

. Sąd nie dopatrzył się złej woli, ale uznał, że podejmowane działania były niewłaściwe.

O wymierzenie grzywny wystąpił Lechomir Domaszewicz, były policjant Komendy Stołecznej Policji, obecnie będący na emeryturze. Wcześniej, w 2004 r., zwrócił się do MSWiA o udostępnienie informacji publicznej na temat ufundowania i wręczenia sztandaru Komendzie Głównej Policji.– Byłem współtwórcą projektów sztandarów powstających w latach 1989 – 1992 dla jednostek policji, nawiązujących do tradycji Policji Państwowej II Rzeczypospolitej – mówi Domaszewicz. – Moim zdaniem sztandar wręczony KGP w 1999 r. nie jest tym samym sztandarem, który powstał wcześniej i został pobłogosławiony przez Jana Pawła II w katedrze Mariackiej w Krakowie. Pojawił się nowy, z inną symboliką, niezgodny z modelem określonym w rozporządzeniu z 1996 r. ministra spraw wewnętrznych w sprawie wzoru i trybu nadawania sztandaru jednostkom organizacyjnym policji. Chcę ustalić, co się stało z tamtym sztandarem. Ponieważ nie otrzymałem z MSWiA żądanych informacji, złożyłem skargę na bezczynność.

W prawomocnym wyrokiem z 2005 r. WSA w Warszawie zobowiązał ministra do przesłania w ciągu 14 dni tych informacji. Już podczas tamtej rozprawy MSWiA przekonywało, że takich informacji nie ma. Mimo że przepisy nakładają obowiązek prowadzenia ewidencji sztandarów na to ministerstwo, zajmuje się tym Komenda Główna Policji. A w latach 1990 – 1996 ewidencji w ogóle nie prowadzono.

Identycznie tłumaczył się przedstawiciel ministra podczas wczorajszej rozprawy. – Materiały dotyczące sztandarów powinny być w Archiwum Policji KGP. W MSWiA ich nie ma – mówił. – Przekazaliśmy panu Domaszewiczowi wszystkie posiadane informacje. Był też zapraszany na rozmowy do KGP.Już jednak podczas rozprawy w 2005 r. sąd ustalił, że to właśnie MSWiA – co wynika m.in. z bogatej korespondencji z Domaszewiczem – dysponuje informacjami o sztandarze. We wczorajszym orzeczeniu zaś uznał za bezsporne, że minister nie wykonał wyroku z 2005 r. zobowiązującego go do udostępnienia pełnej informacji o ufundowaniu i wręczeniu sztandaru KGP. Wymierzył mu za to 3 tys. zł grzywny płatnej w terminie miesiąca od uprawomocnienia się wyroku.

Reklama
Reklama

WSA uznał, że kara jest adekwatna do stopnia zawinienia. Pisma Lechomira Domaszewicza nie pozostawały bowiem bez odpowiedzi i sąd nie dopatrzył się złej woli. MSWiA nie przesyłało jednak tych informacji, o które chodziło. Sąd zaznaczył, że nie wnika w motywy, którymi kierował się Domaszewicz. Wyrok jest nieprawomocny.

Minister ma zaś do wykonania jeszcze jeden wyrok w tej samej sprawie. W kwietniu 2008 r. WSA w Warszawie zobowiązał go do rozpatrzenia kolejnego wniosku Domaszewicza w sprawie sztandaru. Wyrok zapadł ze skargi na bezczynność.

Zawody prawnicze
Notariusze zwalniają pracowników i zamykają kancelarie
Nieruchomości
Mała zmiana prawa, która mocno uderzy w patodeweloperkę
Zawody prawnicze
Reforma już rozgrzewa prokuratorów, choć do jej wdrożenia daleka droga
Nieruchomości
To już pewne: dziedziczenia nieruchomości z prostszymi formalnościami
Nieruchomości
Co ze słupami na prywatnych działkach po wyroku TK? Prawnik wyjaśnia
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama