Starosta Ciechanowski wystąpił do Rady Miasta Ciechanów o zgodę na odwołanie radnego miasta Ciechanów ze stanowiska dyrektora powiatowej instytucji kultury. Na sesji Rada Miasta nie podjęła żadnej uchwały dotyczącej radnego. W takiej sytuacji starosta wniósł skargę do sądu na bezczynność Rady.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że Rada Miasta miała obowiązek zająć jednoznaczne stanowisko na temat rozwiązania stosunku pracy z radnym i podjąć decyzję, czy wyraża na to zgodę czy nie - właśnie w formie uchwały. Dlatego WSA uznał, że rada pozostawała w bezczynności.
Rada się z tym nie zgodziła i wniosła skargę kasacyjną do NSA.
Rada Miasta nie pozostawała w bezczynności - stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 20 stycznia 2011 r. (sygnatura akt: II OSK 1019/10) i uchylił wyrok WSA.
NSA argumentował, że Rada Miasta umieściła wniosek powiatu w porządku obrad sesji, przedstawiając radnym projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radnym. Bezczynność organu zachodzi wówczas, gdy nie podejmuje on żadnych czynności w sprawie, w której wpłynął wniosek, a w tym wypadku rada podjęła działanie i odbyło się głosowanie – stwierdził sąd.
Sąd zwrócił uwagę, że rozpoznanie wniosku przez radę może się zakończyć dwojako – poprzez wyrażenie zgody, bądź nie. Według art. 14 ustawy gminnej uchwały rady gminy można uznać za podjęte, jeśli zapadną większością głosów. Jeśli natomiast projekt uchwały nie uzyska w głosowaniu większości, to oznacza, że uchwała w danej sprawie "nie przeszła", zatem nie uzyskała akceptacji rady. A więc rada nie wyraziła zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radnym.
Czym innym jest bezczynność rady, a czym innym nieprzyjęcie uchwały przez nią. Projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radnym nie uzyskał większości głosów. Ale nie jest to równoznaczne z bezczynnością rady w tej sprawie
- uznał NSA.