Wspólnota mieszkaniowa, do której należy nieruchomość w Szczecinie, wyraziła zgodę na przebudowę, w wyniku której miało powstać dziewięć samodzielnych lokali mieszkalnych - po trzy na każdej kondygnacji budynku. Właścicielem tych lokali jest gmina Szczecin, która postanowiła przystosować trzy mieszkania na jednym z pięter na potrzeby Rodzinnego Domu Dziecka. Po przebudowie miałby powstać lokal o powierzchni 247 m².
Nie zgodziła się z tym wspólnota mieszkaniowa, ale jej protest odrzucił główny inspektor nadzoru budowlanego. Dlatego sprawa trafiła do sądu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przychylił się do skargi wspólnoty dowodząc, że uchwała podjęta przez wspólnotę mieszkaniową nie przewidywała zgody na dostosowanie lokalu do potrzeb Rodzinnego Domu Dziecka.
Miasto Szczecin wniosło skargę kasacyjną od tego wyroku. Jego zdaniem w wyniku zmiany koncepcji zagospodarowania lokali mieszkalnych nastąpiło jedynie połączenie kilku lokali w jeden, wykorzystywany dalej jako lokal mieszkalny z zaznaczeniem, że będzie w nim mieszkać rodzina prowadząca rodzinny dom dziecka.
Natomiast wspólnota mówiła wprost, że zamiar wykorzystania lokalu w inny sposób niż dotychczas ... jej nie odpowiada. Wprawdzie - jak przyznała - wspólnota nie decyduje o sposobie korzystania z lokalu, to jednak decyduje o częściach wspólnych.
Naczelny Sąd Administracyjny orzekł w wyroku z 23 lutego 2011 r. (sygnatura akt: II OSK 369/10), że podjęcie przez gminę (właściciela) decyzji o powołaniu placówki w postaci rodzinnego domu dziecka we własnym lokalu mieszkalnym nie pociąga za sobą żadnych dodatkowych wymogów w zakresie prawa budowlanego, a tym bardziej nie wymaga zgody wspólnoty mieszkaniowej.
NSA ustalił na wstępie, że uchwała wspólnoty zezwalała na przebudowę mieszkań, natomiast gmina chciała z trzech mieszkań zrobić jedno. To - zdaniem sądu - stanowi, że zakres przebudowy określonej w uchwale jest ten sam.
Sąd podkreślił dodatkowo, że ewentualne powstanie rodzinnego domu dziecka w lokalu mieszkalnym nie wymaga nawet zmiany sposobu użytkowania lokalu (na podstawie art. 71 prawa budowlanego), bowiem w dalszym ciągu byłby to lokal mieszkalny dla mieszkających w nim dzieci, w którym zaspakajałyby one swoje potrzeby bytowe, rozwojowe, emocjonalne i społeczne.
Sąd stwierdził także, że powołana do zajmowania się współwłasnością wspólnota mieszkaniowa posiada kompetencje jedynie do decydowania o sprawach dotyczących nieruchomości wspólnej, a nie ma kompetencji do decydowania o sprawach dotyczących lokali stanowiących indywidualną własność poszczególnych właścicieli.
Nie do zaakceptowania jest taka sytuacja
- orzekł sąd -
w której wspólnota, decydując o częściach wspólnych nieruchomości, zmierza do uniemożliwienia właścicielowi realizacji jego planów względem własnego lokalu, bo nie zgadza się ze sposobem jego wykorzystania.
Na marginesie, gmina Szczecin, która występowała do sądu przeciwko wspólnocie, ma większość udziałów we tej wspólnocie mieszkaniowej.
Podstawa prawna:
- ustawa z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz.U. z 2010 r. Nr 243, poz. 1623)
Czytaj też artykuły:
Czytaj także w serwisach:
» Samorząd » Nieruchomości gminne i powiatowe
» Prawo dla Ciebie » Nieruchomości » Wspólnoty mieszkaniowe
» Samorząd » Świadczenia z gminy i powiatu » Pomoc społeczna