Przesłanki niewypłacalności warunkujące sądowe ogłoszenie upadłości badane są w odniesieniu do każdego z podmiotów oddzielnie.
Często spotykane w grupach kapitałowych są sytuacje, w których została ogłoszona upadłość spółki posiadającej udziały lub akcje w innych spółkach, w stosunku do których podstaw do ogłoszenia upadłości nie stwierdzono bądź nawet nie sprawdzano (tj. jeżeli wniosek o ogłoszenie upadłości dotyczący tej spółki nie został zgłoszony do sądu upadłościowego).
Niejednokrotnie zdarza się przy tym, że udziały lub akcje w innych spółkach stanowią najcenniejszy, a nawet jedyny, składnik majątku upadłego. Jako prawa majątkowe wchodzą one do masy upadłości służącej zaspokojeniu wierzycieli upadłego.
Wierzyciele zatem mają oczywisty interes w tym, aby udziały lub akcje upadłego w innych spółkach przedstawiały jak najwyższą wartość. Ta z kolei jest wprost uzależniona od kondycji finansowo-prawnej spółki zależnej.
Konsekwencją powyższego jest, że wierzyciele upadłego mają istotny interes w tym, aby jego spółki zależne, nawet jeśli nie są niewypłacalne, podejmowały trafne decyzje, a ich sytuacja ekonomiczna była jak najlepsza.
Interes ten nie jest, moim zdaniem, należycie zabezpieczony przez przepisy polskiego prawa upadłościowego.
O ile biznesowo wierzyciele wchodzą w miejsce wspólnika (akcjonariusza), które uprzednio zajmował upadły, o tyle brak jest regulacji pozwalających na uczestniczenie wierzycieli upadłego w wykonywaniu jego uprawnień korporacyjnych związanych z udziałami lub akcjami w spółkach zależnych.
Takie uczestnictwo w zarządzaniu spółką zależną od upadłego mogłoby się przejawiać np. w rozszerzeniu uprawnień rady wierzycieli o czynne uczestnictwo jej członków w zgromadzeniach wspólników (walnych zgromadzeniach w przypadku spółek akcyjnych), możliwość współdecydowania o składzie organów korporacyjnych czy treści istotnych uchwał przez nie podejmowanych.
Agnieszka Ziółek, kancelaria CMS Cameron McKenna, Stowarzyszenie Praktyków Restrukturyzacyjnych