Ustawa dezubekizacyjna miała przynieść sprawiedliwość. Założenie było dla wielu obywateli zrozumiałe: osoby, które służyły aparatowi bezpieczeństwa PRL, nie powinny do końca życia czerpać szczególnych przywilejów emerytalnych z tamtej działalności.
Problem zaczyna się wtedy, gdy słuszny cel próbuje się osiągnąć za pomocą zbyt prostego mechanizmu.

Czytaj więcej

Sprawa dezubekizacji. Dlaczego państwo przegrywa z byłymi funkcjonariuszami i zwraca miliardy?

Mamy więc ciekawy konflikt: racjonalny ustawodawca kontra ślepa Temida. Pierwszy tworzy regułę dla tysięcy ludzi, druga musi sprawdzić, czy da się ją zastosować. Po latach okazuje się, że odpowiedź nie zawsze jest oczywista. I nie chodzi tu o stawanie po jednej ze stron sporu o ustawę dezubekizacyjną, ale o ocenę, jak te przepisy zadziałały.

Miliardy złotych wyrównania do świadczeń 

Skala korekt jest ogromna. Obecnie kwota wyrównań wypłaconych na podstawie prawomocnych wyroków sądowych przywracających świadczenia oscyluje wokół 3 mld zł. Do tego dochodzi blisko 436 mln zł wypłaconych w następstwie decyzji administracyjnych MSWiA. Łączny rachunek jest więc słony.
Ustawa zostawiła furtkę: możliwość indywidualnego odstąpienia od jej skutków w drodze decyzji ministra w szczególnie uzasadnionych przypadkach. Stworzono więc rozwiązanie generalne, ale dano mechanizm indywidualnej korekty.

Czytaj więcej

Sędziowie-widmo od dezubekizacji. Nie wiadomo gdzie są miliony złotych

Państwo potrafi naprawiać błędy

Dla obywatela patrzącego na to z boku może być to zaskakujące. Zwłaszcza gdy sam miesiącami czeka na decyzję urzędu, świadczenie, pozwolenie czy rozstrzygnięcie swojej sprawy. Widzi wtedy państwo, które akurat tutaj potrafi znaleźć procedurę i środki, by naprawiać skutki niedoskonałości przepisów.
I pojawia się pytanie: skoro państwo potrafi naprawić skutek własnego błędu lub niedoskonałości w jednym obszarze, to czy obywatel nie ma prawa oczekiwać, że podobne rozwiązania zobaczy również w innych dziedzinach życia.
Jedno to PRL, emerytury i polityczne spory trwające od wielu lat, drugie to lekcja z dezubekizacji o jakości stanowionego prawa.

Czytaj więcej

Jest prawomocny wyrok ws. dezubekizacji bohatera operacji "Samum"

Państwo prawa poznaje się nie po tym, jak szybko potrafi uchwalić ustawę. Poznaje się je po tym, czy potrafi przewidzieć skutki własnych decyzji — a gdy rzeczywistość pokaże, że się pomyliło, czy potrafi równie sprawnie tę pomyłkę naprawić.
Ustawodawca chciał postawić kropkę. Życie dopisało znak zapytania. A ślepa Temida przypomniała, że między ustawą a człowiekiem zawsze jest jeszcze rzeczywistość.

Czytaj więcej

MSWiA wygasza dezubekizację. Wyrównania na setki milionów złotych