Reklama

Robert Gwiazdowski: Drybling w Trybunale Konstytucyjnym

Jest takie powiedzenie piłkarskie „zadryblować się”. Samo dryblowanie to ważna umiejętność prowadzenia piłki blisko nogi z częstą zmianą kierunku i balansowaniem ciałem w celu zmylenia przeciwnika. Ale niektórzy potrafią zmylić przy tym samych siebie – zwłaszcza własne nogi.
Siedziba Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie

Siedziba Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie

Foto: PAP/Leszek Szymański

Tak mi się to przypomniało przy okazji kolejnej awantury o sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Weteranom walki o praworządność przypomnę, że w 2015 r. pięciu sędziów wybrał Sejm VII kadencji i kolejnych pięciu Sejm VIII kadencji. Prezydent przyjął ślubowania od pięciu. TK uznał, że dwóch zostało wybranych niezgodnie z konstytucją. A dokładniej na podstawie przepisów uznanych za niezgodne z konstytucją z uwagi na fakt, że mandaty ich poprzedników wygasły po rozpoczęciu nowej kadencji Sejmu.

Czytaj więcej

Robert Gwiazdowski: Duch Hansa Kelsena w Trybunale Konstytucyjnym

W 2026 r. Sejm X kadencji wybrał już sześciu sędziów. Tylko nie bardzo wiadomo na czyje miejsce? Bo przecież trzech sędziów zostało ponoć wybranych zgodnie z wykładnią konstytucji dokonaną przez TK w wyroku z 3 grudnia 2015 r. (sygnatura akt: K 34/15) i „oczekiwali na przyjęcie ślubowania”. Przestali nagle „oczekiwać”? Czy tym razem mamy dziewięciu wybranych sędziów? Sześciu przez Sejm X kadencji i trzech przez Sejm VII kadencji?

Kto teraz oczekuje na ślubowanie?

Nota bene w Wikipedii, na słowa której powoływali się liczni bojownicy o praworządność i demokrację, zmienił się opis statusu sędziów Trybunału. Przy trójce wybranej przez Sejm VII kadencji nie figuruje już określenie: „oczekujący na przyjęcie ślubowania”. Teraz pojawiło się ono przy nazwiskach sędziów wybranych przez Sejm X kadencji.

Czytaj więcej

Robert Gwiazdowski: Czysta woda i woda posłodzona to bez wątpienia inne produkty
Reklama
Reklama

Pojawiła się bowiem teoria, że mandaty tamtych trzech, którzy zostali wybrani w 2015 r., zgodnie z wykładnią konstytucji dokonaną przez TK w przywoływanym wyroku o sygnaturze akt: K 34/15, wygasły, z uwagi na upływ kadencji wybranych wówczas sędziów. No ale co niby wygasło, skoro nie objęli oni urzędów, bo prezydent Duda nie przyjął od nich ślubowania? Ich kadencja nie mogła się skończyć, bo się przecież nie zaczęła?

Interesy koterii politycznych

A jeszcze zabawniej jest z pozostałą dwójką sędziów wówczas wybranych, od których prezydent Duda nie odebrał ślubowania, choć od daty ich wyboru – czyli od 8 października 2015 r. – autorytety domagały się, by je jednak odebrał. Przestały się tego domagać od 17 listopada. Po tym, gdy grupa posłów Platformy Obywatelskiej reprezentowanych przez Borysa Budkę złożyła do Trybunału wniosek o stwierdzenie niezgodności z konstytucją przepisów ustawy z 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym, którą sama wcześniej uchwaliła. Nota bene wniosek ten został złożony tydzień po tym (10 listopada), gdy grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości wycofała z Trybunału swój wniosek złożony 23 października o stwierdzenie tego samego. No ale 25 października odbyły się wybory, w których PiS uzyskało bezwzględną większość mandatów, więc zmienił się stan gry. Bo to wszystko jest grą. Nie chodzi o prawo i praworządność, tylko o interesy politycznych koterii.

Czytaj więcej

Robert Gwiazdowski: Kto naprawdę ponosi konsekwencje sporu o sędziów

A wracając do sędziów wybranych przez Sejm VII kadencji 8 października 2015 r., przypomnę nieśmiało, że to kolejny Sejm VIII kadencji uznał, że uchwały o ich wyborze nie mają mocy prawnej. Ale ponoć uchwały tamtego Sejmu same nie mają mocy prawnej.

Zadryblowali się niektórzy jak nic.

Autor jest adwokatem i doradcą podatkowym, profesorem Uczelni Łazarskiego

Opinie Prawne
Filip Elżanowski: Spór o interpretację przepisów ustawy cenowej
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Opinie Prawne
Artur Nowak-Far: Państwo powinno dobrze ważyć korzyści i koszty interwencji
Opinie Prawne
Jacek Goliszewski: Potrzebujemy wizjonerów
Opinie Prawne
Marek Kobylański: Cyfrowa pułapka na przedsiębiorców
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama