Pietryga: Czy potrzebna jest zmiana Konstytucji? Sądownictwo potrzebuje redefinicji

Przeciągający się kryzys w sądownictwie skłania do dyskusji o zmianach konstytucyjnych. Może to być jedyna droga, aby na trwale wyrwać nasze państwo ze ślepego zaułku, w jakim się znalazło.

Publikacja: 03.05.2024 09:26

Wydanie Konstytucji RP na jednej z ław poselskich w Sejmie.

Wydanie Konstytucji RP na jednej z ław poselskich w Sejmie.

Foto: PAP/Tomasz Gzell

Trwający od ponad ośmiu lat kryzys ustrojowy i potężne tarcia między władzą polityczną a sądowniczą sprawiły, że ta ostatnia straciła swoją spójność. Bez tego trudno o społeczne zaufanie, niezbędne do wypełniania obowiązków „trzeciej władzy”. Dualizm prawny, widoczny m.in. w podejściu do orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, który przez część społeczeństwa nie jest postrzegany jako niezależny i wiarygodny sąd. Podział na „niezawisłych” sędziów i tzw. neosędziów, którzy przeszli przez upolitycznioną Krajową Radę Sądownictwa, jest wyraźny. Próby kwestionowania legalności niektórych orzeczeń powinny skłonić do refleksji, szczególnie w dniu takim jak Święto Konstytucji 3 Maja.

Czytaj więcej

Reset Konstytucji szansą na powrót do normalności. Kto jest za, a kto przeciw [INFOGRAFIKA]

Kryzys polskiego sądownictwa, czyli sędziowie „nasi” i „wasi”

Idąc ścieżką przeciągającego się konfliktu, tyle tylko, że w nowej odsłonie i mimo prób przywrócenia praworządności, zmierzamy w kierunku utrwalania wykopanych kiedyś podziałów. Kiedyś sędziowie byli krytykowani za swoje zamknięcie w wieży z kości słoniowej, za społeczną głuchotę i izolację, której wyrazem była sprawiedliwość proceduralna. Dziś mamy do czynienia z sytuacją, w której klaruje się obraz sędziów jako „naszych” i „waszych”. Tych, których kariery nabrały rozpędu dzięki PiS i tych, którzy wrócili po latach „represji”, dzięki przejęciu władzy przez Platformę Obywatelską i jej koalicjantów.

Mimo że w wymiarze sprawiedliwości pracuje tysiące niezawisłych sędziów, którzy z dala od wpływów władzy wydają każdego dnia tysiące orzeczeń, można odnieść wrażenie, że ustrojowy konflikt pozbawił ich niezbędnej instytucjonalnej autonomii. Nigdy wcześniej nie byli aż tak podatni na działania władzy politycznej, gdyż nie ma wśród nich jedności ani takiego samego rozumienia konstytucyjnych znaczeń. I nawet jeśli obecnej koalicji uda się dokonać zmian w Trybunale Konstytucyjnym, Krajowej Radzie Sądownictwa czy w prokuraturze, mogą one okazać się nietrwałe.

Reset konstytucyjny drogą dla reform w państwie?

Demokracja charakteryzuje się tym, że prędzej czy później dochodzi do resetu politycznego, a rządzący ostatecznie tracą władzę. Czy wprowadzone reformy będą trwałe, jeśli do tego dojdzie? Istnieją poważne wątpliwości. Sądownictwo ponownie stanie się areną coraz bardziej zaciętej i bezwzględnej walki politycznej. Niezależność i niezawisłość “trzeciej władzy” staną się coraz bardziej iluzoryczne, nominalne i niepewne.

Nadszedł czas, aby przerwać ten proces, wyciągając wnioski z konstytucyjnego kryzysu ostatnich lat i zapewniając sądownictwu rzeczywistą odrębność, aby trójpodział władzy stał się tylko faktem, zawsze i wszędzie.

Upolitycznienie Trybunału Konstytucyjnego, gdy władzę przejmuje jedna opcja polityczna, podważanie legalności Krajowej Rady Sądownictwa przez nieostre konstytucyjnie zasady wyboru jej członków, pozorna odpowiedzialność i kontrola społeczna sędziów, czy uzależnienie prokuratury od polityków – wszystko to wymaga ponownej konstytucyjnej refleksji.

Nie łudźmy się, w obecnym konflikcie politycznym jakikolwiek kompromis wydaje się niemożliwy. Nie może być jednak tak, że zmiany w Konstytucji narzuci jeden obóz przeciwko drugiemu. Tylko pogłębiłoby to konflikt. Dlatego warto rozmawiać i szukać rozwiązań, ponieważ nadejdzie czas, gdy społeczeństwo zmęczone konfliktem i niepewność co do niezależności sądów, zmuszą polityków do wspólnego dialogu. Tak zwany moment konstytucyjny ma miejsce, gdy w państwie coś się zacięło, co obecnie ma miejsce, a zmiany są wynikiem oddolnej presji, która prędzej czy później się pojawi.

Czytaj więcej

Zmiana konstytucji RP. Kosiniak-Kamysz zapowiada propozycje

Trwający od ponad ośmiu lat kryzys ustrojowy i potężne tarcia między władzą polityczną a sądowniczą sprawiły, że ta ostatnia straciła swoją spójność. Bez tego trudno o społeczne zaufanie, niezbędne do wypełniania obowiązków „trzeciej władzy”. Dualizm prawny, widoczny m.in. w podejściu do orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, który przez część społeczeństwa nie jest postrzegany jako niezależny i wiarygodny sąd. Podział na „niezawisłych” sędziów i tzw. neosędziów, którzy przeszli przez upolitycznioną Krajową Radę Sądownictwa, jest wyraźny. Próby kwestionowania legalności niektórych orzeczeń powinny skłonić do refleksji, szczególnie w dniu takim jak Święto Konstytucji 3 Maja.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie Prawne
Tomasz Pietryga: W co gra Tomasz Szmydt? Małpa z brzytwą na ramieniu Łukaszenki
Opinie Prawne
Paweł Litwiński: Jak chroni się dane w sądach? Cóż…
Opinie Prawne
Prof. Pecyna o zabezpieczeniu TK i reakcji komisji ds. Pegasusa: "Pogłębianie chaosu"
Opinie Prawne
Jan Skoumal: Czy obowiązuje nas nowelizacja języka polskiego?
Opinie Prawne
Kazus Szmydta. Wypadek przy pracy sądownictwa administracyjnego czy pytanie o jego sens?
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?