W poniedziałek oficjalnych wyników wyborów raczej nie należy się spodziewać, najpewniej pojawią się one we wtorek rano. Jednak, jak wskazują pierwsze wyniki, PiS nie utrzyma władzy, szanse stworzenia większościowej koalicji przez prawicę są iluzoryczne. Wstępne wyniki wyborów dają zdecydowanie większe pole manewru partiom opozycyjnym, chociaż stworzenie stabilnej sejmowej większości przez trzy ugrupowania będzie niełatwe, a na pewno czasochłonne.
Czytaj więcej
Badania exit poll zrealizowane przez Ipsos: Wybory parlamentarne wygrał PiS z wynikiem 36,8 proc. (200 mandatów), drugie miejsce zajęła Koalicja Ob...
Czytaj więcej
Wielu wyborców, po oddaniu swoich głosów, zastanawia się nad jednym – kiedy poznamy wyniki? Prawo nie określa terminów, których musi trzymać się PK...
Pierwszy test w Sejmie i trzy kroki tworzenia rządu
Pierwsze posiedzenie Sejmu zostanie zwołane w ciągu 30 dni od daty wyborów, czyli najpóźniej 14 listopada. Oczywiście prezydent będzie mógł zainicjować proces tworzenia nowego rządu wcześniej. Wszystko zależy od politycznych konsultacji z liderami ugrupowań, które weszły do Sejmu.
Pierwszy test dla zwycięskiej koalicji przyjdzie już na pierwszym posiedzeniu, gdyż wtedy musi porozumieć się co do marszałka Sejmu, który jest wybierany bezwzględną większością głosów. Później ruszy procedura formowania nowego rządu. Konstytucja przewiduje w tym przypadku trzy kroki.
W pierwszym podejściu inicjatywa należy do prezydenta. To on desygnuje premiera i powołuje nowy rząd, nie jest przy tym zobligowany, że musi wskazać na to stanowisko polityka zwycięskiego ugrupowania. To daje już pole do politycznego przeciągania liny i może opóźnić proces formowania stabilnego rządu.
Skuteczność decyzji prezydenta zweryfikuje dopiero Sejm, głosując nad wotum zaufania dla premiera i jego gabinetu. Potrzeba do tego bezwzględnej większości głosów. Jeżeli to się nie uda, inicjatywę przejmuje Sejm. Następnie, gdyby posłom nie udało się powołać rządu, inicjatywa znowu wraca do prezydenta.
W efekcie komponowanie stabilnego rządu może zająć nawet trzy miesiące. Wszystko zależy od konfiguracji politycznej i siły większościowej koalicji.
Czytaj więcej
Sformowanie gabinetu będzie zależeć od wyłonienia się wyraźnej większości parlamentarnej.
Co dalej z referendum. Czy może zostać powtórzone?
Inną kwestią jest referendum, którego wynik w niedzielę wieczorem nie był znany. Wstępne prognozy wskazują, że nie było ono wiążące, gdyż frekwencja nie przekroczyła 50 proc. Zamieszanie związane z wydawaniem kart referendalnych może być jednak przyczyną skarg referendalnych, zmierzających do zakwestionowania plebiscytu w niektórych okręgach.
Niektóre komisje w sposób nieuprawniony pytały głosujących odbierających karty do głosowania, czy wydać również tę referendalną. Po sygnałach, że taka praktyka ma miejsce, zareagowała PKW, wyraźnie wskazując, że jest to niedopuszczalne i sprzeczne z jej wytycznymi. Nie wiadomo, czy i w jakim czasie ten komunikat dotarł do wszystkich 30 tys. komisji.
Czytaj więcej
Wyborca ma prawo odmówić przyjęcia którejś z kart do głosowania, natomiast komisja obwodowa nie może pytać, które karty wydać - głosi komunikat Pań...
Niewątpliwie zamieszanie to może spowodować lawinę protestów referendalnych, które będą rozpatrywane w Sądzie Najwyższym. Może to skutkować nawet koniecznością powtórzenia głosowania w niektórych obwodach wyborczych, jednak trudno przypuszczać, aby powtórka miała wpływ na jego ostateczny wynik. Prawu i Sprawiedliwości raczej trudno będzie zmobilizować wyborców do ponownego wzięcia udziału w tym plebiscycie.
Czytaj więcej
Do ponownego liczenia głosów w obwodzie doprowadzić mogą wątpliwości okręgowej komisji wyborczej, zaś do ponownego głosowania – wniesiony skuteczni...
Reasumując: po ogłoszeniu wyników wyborów czekają nas długie tygodnie związane z tworzeniem nowego rządu który przejmie władze w Polsce. Zapewne poznamy go dopiero w grudniu.
Czytaj więcej
Nad prawidłowością przebiegu głosowania czuwa PKW, kompetencje kontrolne Sądu Najwyższego aktualizują się z chwilą ogłoszenia wyniku wyborów – wska...