Marek Isański: W NSA ciągle na siłę wyznaczane są rozprawy niejawne

Ewidentnie niezgodny z Konstytucją był przepis, który na początku stanu epidemicznego nakazywał a potem zezwalał Przewodniczącemu Wydziału w NSA kierowanie skarg w sprawach podatkowych na rozprawy niejawne. Sąd bez udziału stron to jawna kpina z podstawowego obywatelskiego prawa jakim jest prawo do sądu. Z udziału w rozprawie zrezygnować może obywatel, ale nikt nie może pozbawiać go tego prawa. Jednak stan epidemiczny minął, a NSA dalej korzysta z przepisów, które już nie obowiązują i wiele spraw, pomimo wyraźnych sprzeciwów skarżących, kierowanych jest na posiedzenia niejawne.

Publikacja: 31.07.2023 09:33

Marek Isański: W NSA ciągle na siłę wyznaczane są rozprawy niejawne

Foto: rp.pl / Paweł Rochowicz

Od 01.07.23 niema już stanu zagrożenia koronawirusem, a niezwykle skomplikowana i ważna dla bardzo wielu innych podatników i w ogóle dla ochrony praw i majątku obywatela, sprawa II FSK 1000/21 wyznaczona jest na 02.08.2023r. na posiedzenie niejawne.

Przewodniczący formalnie mógł przed 01.07.23r., czyli jeszcze przed zakończeniem stanu zagrożenia koronawirusem wyznaczyć sprawę na np. 02.08.23r. wiedząc, że w dacie rozpoznawania sprawy nie będzie zagrożenia epidemicznego. Ale taka wykładnia przepisów, która pozwala mu nie zmienić zarządzenia i nie wyznaczyć rozprawy jawnej, nawet na wniosek skarżącego złożony, gdy już stanu epidemicznego nie ma prowadzi do kompletnego absurdu, do niedorzeczności.

Przepis o rozprawach niejawnych wynikał z obawy o bezpieczeństwo sędziów i stron postępowania w czasie zagrożenia wirusem. Dziś nie da się uzasadnić przed czym broni się Przewodniczący Wydziału oddalając wnioski pełnomocnika skarżącego o zmianę zarządzenia i rozpoznanie sprawy na rozprawie jawnej. Bezskutecznie również wnosiła w zmianę zarządzenia FPP dopuszczona do udziału w postępowaniu. Wnioski oddalane były w dniu ich złożenia, więc trudno uwierzyć, że były przedmiotem pogłębionej analizy.

Sama sprawa jest niezwykle ważna. Dotyczy odmowy zwrotu nadpłaty z powołaniem się na przedawnienie. NSA do tej pory wydał tylko jeden i to niekorzystny dla podatnika wyrok w podobnej sprawie. Teraz w zasadzie ten sam skład sędziów ma rozpoznać kolejną taką samą.

Skomplikowany charakter polega na tym, że podatnik złożył poprawną deklarację podatkową, która po kilku latach została zakwestionowana przez urzędników. Opierali się oni na ówczesnej linii orzeczniczej NSA i strasząc obywatela wszczęciem postępowania karnego skarbowego (!) wymusili na nim dokonanie korekty deklaracji poprzez zadeklarowanie wysokiego podatku. Następnie NSA przyznał się do błędu i całkowicie zmienił linię orzeczniczą. Czyli podatnik zapłacił jako podatek coś co się państwu nie należało. O czym doskonale wiedział organ ale nie wiedział, bo dla niego sprawa była zakończona a normalny obywatel nie śledzi na bieżąco orzecznictwa. Ma prawo stać na stanowisku i oczekiwać od sądu, że ten wydawać będzie mądre i słuszne wyroki, a nie zmieniać zdanie w prostych sprawach, jakimi są sprawy zwykłych obywateli.

Czytaj więcej

Kiedy niejawny tryb posiedzenia sądu

W tej sytuacji organ podatkowy miał prawny obowiązek doprowadzenia do skorygowania tej błędnej deklaracji na poprawną, czyli na taką jaką pierwotnie złożył ten podatnik. Organ do czasu przedawnienia zobowiązania zaniechał wykonania w/w obowiązku, a gdy podatnik po pewnym czasie dowiedział się, że został wprowadzony w błąd to organ odmówił w ogóle wszczęcia postępowania argumentując, że zobowiązanie uległo przedawnieniu. Stanowisko organu zaakceptował WSA.

Problem jest więc niezwykle poważny. Dotyczy tego czy państwo może czerpać korzyści z własnej niegodziwości. W tej sprawie najpierw koszmarne błędy popełniały sądy administracyjne na długo betonując błędną linię orzeczniczą w sprawie. Następnie, gdy FPP za pomocą różnych działań wymusiła na sądzie przyznanie się do błędu to administracja zaniechała wykonania swoich obowiązków. Poważne są argumenty, że urzędnicy popełnili przestępstwo niedopełnienia obowiązków.

Tego wszystkiego ciągle nie chce zauważyć sąd administracyjny i oddala skargi obywateli nie chcąc zauważyć, że obywatel został okradziony z majątku, który przecież podlega konstytucyjnej ochronie. Zaś przepis (art. 79 par. 2 Ordynacji podatkowej), na który powołuje się organ zastosowanie ma do zupełnie innych sytuacji. Chroni państwo przed pieniactwem obywateli, aby w nieskończoność nie korygowali deklaracji podatkowych.

Dlatego wydaje się, że rozpoznawanie takich spraw na posiedzeniu niejawnym to, najdelikatniej mówiąc, nieporozumienie. To jedynie wygodnictwo sądowe lekceważące konstytucyjne prawa obywatela.

Co więcej tak poważne zagadnienie musi być rozstrzygane przy udziale prokuratury, która jest organem stojącym na straży praworządności. Jednak NSA nie poinformował prokuratury aby przystąpiła do sprawy. A gdy FPP wystąpiła do prokuratury z wnioskiem o zainteresowanie się sprawą i poprosiła NSA o zdjęcie sprawy z wokandy do czasu podjęcia decyzji przez prokuraturę to Przewodniczący znowu bezzwłocznie odmówił.

Od 01.07.23 niema już stanu zagrożenia koronawirusem, a niezwykle skomplikowana i ważna dla bardzo wielu innych podatników i w ogóle dla ochrony praw i majątku obywatela, sprawa II FSK 1000/21 wyznaczona jest na 02.08.2023r. na posiedzenie niejawne.

Przewodniczący formalnie mógł przed 01.07.23r., czyli jeszcze przed zakończeniem stanu zagrożenia koronawirusem wyznaczyć sprawę na np. 02.08.23r. wiedząc, że w dacie rozpoznawania sprawy nie będzie zagrożenia epidemicznego. Ale taka wykładnia przepisów, która pozwala mu nie zmienić zarządzenia i nie wyznaczyć rozprawy jawnej, nawet na wniosek skarżącego złożony, gdy już stanu epidemicznego nie ma prowadzi do kompletnego absurdu, do niedorzeczności.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie Prawne
Kazus Szmydta. Wypadek przy pracy sądownictwa administracyjnego czy pytanie o jego sens?
Opinie Prawne
Prof. Marek Safjan: Prawo jest jak kostka Rubika
Opinie Prawne
Gwiazdowski: Sejm z Senatem przywrócili praworządność. Obrońcy praworządności protestują
Opinie Prawne
Marek Kutarba: Jak mocno oskładkowanie zleceń uderzy dorabiających po kieszeni?
Opinie Prawne
Pietryga: Przełom w KRS na wyciągnięcie ręki. Czy Tusk pozwoli na sukces Bodnarowi?