Reklama

Na kozetce u premiera

Polacy chcą rządów Donalda Tuska, bo potrzebują nie wizjonera czy przywódcy narodowego, ale psychoterapeuty. A w tej dziedzinie obecny szef rządu jest mistrzem – pisze publicysta „Rzeczpospolitej
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys

Te 500 dni to będzie 500 dni normalnej, przyzwoitej pracy. Ciężkiej pracy w ciężkich czasach – tymi słowami Bronisław Komorowski pod koniec czerwca apelował do Polaków o poparcie w wyborach prezydenckich i wraz z premierem Donaldem Tuskiem proponował układ: Platforma przeprowadzi reformy do wyborów parlamentarnych w 2011 roku, jeśli naród postanowi dać PO szansę i wybierze Komorowskiego na prezydenta. By uwiarygodnić się przed wyborcami, kandydat PO zapewniał: – Nie jestem Światowidem o pięciu twarzach – podkreślał, przy okazji dodając słowiańskiemu bóstwu dodatkową twarz.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama