W dawnej Polsce nie było królobójstwa, wyjąwszy przebicie oszczepem w 1227 roku uciekającego nago z łaźni Leszka Białego, ale nie był on królem, tylko księciem dzielnicowym akurat władającym Krakowem. Potem w 1523 roku ktoś bezskutecznie strzelał do stojącego w wawelskim oknie króla Zygmunta Starego. Trzeci epizod również nie zasługuje na poważne traktowanie, bo młody szlachcic Michał Piekarski usiłował w 1620 roku zabić czekanem króla Zygmunta III Wazę, ale został obezwładniony przy czynnym udziale królewicza znanego potem jako Władysław IV. To on właśnie „bredził na mękach”, którym został poddany, mimo że już wcześniej uważano go za niezrównoważonego.