„Władza nie powinna kupować przychylności mediów, media z władzą robić dwuznacznych interesów, a big techy wykorzystywać autorów i wydawców. Jest o czym rozmawiać” – napisał premier Donald Tusk, zapraszając nas, organizatorów protestu mediów, na spotkanie w środę 10 lipca. Jesteśmy bardzo zbudowani tym zaproszeniem i otwartością na dyskusję, choć te akurat tematy, które wymienił premier (poza ostatnim) nie zostawiają żadnych wątpliwości.
Nikt z nas nie popiera politycznej korupcji na linii władza–media, nikt też nie tęskni za dwuznacznymi interesami z partią rządzącą. W ogóle: im dalej mediom od władzy, tym większa gwarancja ich niezależności, a nic ich lepiej nie broni w oczach opinii publicznej niż niezależność. Truizm, nieprawdaż?