Michał Szułdrzyński: Rada Ministrów Plus, czyli „Bezpieczeństwo, głupcze”

Donald Tusk zaprasza na posiedzenie rządu generałów i szefa BBN, tworząc nowy format pracy nad bezpieczeństwem Polski. I to w chwili, gdy prezydent Andrzej Duda leci do USA, gdzie spotka się z Donaldem Trumpem, który może okazać się dla tego bezpieczeństwa największym wyzwaniem.

Publikacja: 16.04.2024 17:27

Posiedzenie rządu

Posiedzenie rządu

Foto: PAP/Marcin Obara

Wtorkowe posiedzenie rządu miało precedensowy charakter. Na zaproszenie Donalda Tuska wzięli w nim udział dwaj najważniejsi generałowie – szef sztabu oraz dowódca operacyjny Wojska Polskiego – a także szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Donald Tusk chce przejąć inicjatywę w kwestii bezpieczeństwa

„Bezpieczeństwo, głupcze!”, parafrazował hasło Billa Clintona Donald Tusk, podkreślając, że to właśnie te kwestie są teraz kluczowe. Zaproszeni goście mieli wraz z ministrami skonsultować sytuację po irańskim ataku na Izrael. Choć premier wbijał szpile, jedna po drugiej, poprzednikom, a także samemu prezydentowi Andrzejowi Dudzie (który poleciał do USA), podkreślał konieczność zachowania jedności wszystkich sił w państwie wobec wyzwania, jakim jest niestabilna sytuacja na świecie.

Ale cel tego spotkania był też inny. Dotąd to prezydent w kluczowych sytuacjach zapraszał do siebie premiera na posiedzenia albo Rady Gabinetowej, albo Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Teraz to Donald Tusk był gospodarzem wyjątkowego posiedzenia rządu, w formie – nazwijmy to – Rada Ministrów Plus. Wyglądało to jak próba dyskretnego przejęcia inicjatywy z rąk prezydenta.

Spotkanie Dudy z Trumpem może się okazać Tuskowi na rękę

Tym bardziej że Andrzej Duda leci właśnie do USA na spotkania w ONZ, ale najprawdopodobniej spotka się również z Donaldem Trumpem, który bliski jest otrzymania nominacji republikańskiej na kandydata w tegorocznych wyborach prezydenckich. Dla premiera spotkanie Dudy z Trumpem to zarazem kłopot i prezent. Kłopot, bo wygrana Trumpa może stać się jednym z najpoważniejszych czynników wpływających na bezpieczeństwo, albo właśnie jego brak, w naszym regionie. Trump nie chce pomagać Ukrainie, a bez zachodniej, a przede wszystkim amerykańskiej, pomocy Ukraina przegra wojnę z Rosją, co będzie miało kolosalne znaczenie dla przyszłości Europy Środkowej.

Jeśli rzeczywiście Donald Trump zostanie prezydentem, paradoksalnie Tuskowi może okazać się na rękę, że będzie miał w osobie Dudy pośrednika w relacjach z nowym-starym gospodarzem Białego Domu

Ale też to spotkanie jest dla Tuska wygodne, ponieważ daje mu możliwość delikatnego krytykowania i dystansowania się od prezydenta i pokazuje, że pomysł z Radą Ministrów Plus ma uzasadnienie w tym, że Duda stawia w amerykańskim wyścigu na nie tego konia, co trzeba. W dodatku Tusk zaznaczył, że szef MSZ przekaże prezydentowi sugestie co do stanowiska, które w imieniu Polski ma przekazać Trumpowi (konstytucja mówi o współpracy prezydenta i MSZ w kreowaniu polityki zagranicznej), co ustawia Dudę trochę w roli niesfornego dzieciaka, którego musi strofować nauczyciel.

Czy Tusk i Duda bawią się z Trumpem w dobrego i złego policjanta?

Ale fakty są takie, że to premier w tej chwili ma lepsze karty do budowania sojuszy mających zadbać o nasze bezpieczeństwo. To on spotyka się z szefami innych rządów (ostatnio było tych wizyt w Warszawie sporo), to on wraz z szefem MON ustala za pomocą strategii zakupów zbrojeniowych kierunek naszych kluczowych sojuszy. Przejmowanie przez niego inicjatywy jest więc zrozumiałe.

Czytaj więcej

Obrona powietrzna Polski. Co z systemami Pilica, Narew, Wisła? Deklaracja Tuska

Choć jeśli rzeczywiście Trump zostanie prezydentem, paradoksalnie Tuskowi może okazać się na rękę, że będzie miał jeszcze przez pół roku (nowy prezydent USA obejmie władzę w styczniu 2025 r.) w osobie Dudy pośrednika w relacjach z nowym-starym gospodarzem Białego Domu. Jedni nazwą to zabawą w dobrego i złego policjanta, inni graniem na kilku fortepianach równocześnie. Cóż, jeśli „Bezpieczeństwo, głupcze” ma być naszym mottem, dobre relacje Dudy z Trumpem mogą się Polsce w krytycznym momencie przydać.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie polityczno - społeczne
Arkadiusz Stempin: Niemiecka demokracja w kryzysie. Czy Niemcy uchronią ją przed erozją od środka?
Opinie polityczno - społeczne
Jacek Nizinkiewicz: Dlaczego PiS chce ukryć problemy, których lawinowo przybywa
Opinie polityczno - społeczne
Zuzanna Dąbrowska: Odwołana rewolucja w KRS
Opinie polityczno - społeczne
Łukasz Warzecha: Kto tu jest populistą?
Opinie polityczno - społeczne
Ks. Mirosław Tykfer: Na granicy z Białorusią wciąż umierają ludzie