Reklama

Michał Szułdrzyński: Tak prowadzoną wojnę o pamięć z Izraelem na pewno przegramy

Jeśli ktoś uważał, że finał Eurowizji nie jest w stanie doprowadzić do kolejnego sporu polsko-izraelskiego, był w błędzie. Okazało się bowiem, że może on wybuchnąć na nowo z byle powodu.
Ministrowie edukacji Polski i Izraela podpisujący deklarację w sprawie wizyt młodzieży izraelskiej w

Ministrowie edukacji Polski i Izraela podpisujący deklarację w sprawie wizyt młodzieży izraelskiej w Polsce i młodzieży polskiej w Izraelu

Foto: MEiN

Tym razem zaczęło się od finalistki z Izraela Noi Kirel, która ciesząc się, że dostała najwyższą notę od polskich jurorów, stwierdziła: „Otrzymanie 12 punktów od Polski po tym, jak prawie cała rodzina Kirelów została tam zamordowana podczas Holokaustu, jest wielkim osiągnięciem”.

Wystarczy sięgnąć do wywiadów Kirel, by odkryć, że jej matka pochodzi z rodziny Żydów marokańskich, zaś ojciec – austriackich, których większość zginęła w obozie Auschwitz. Między Anschlussem a początkiem II wojny światowej w wyniku prześladowań z Austrii uciekło dwie trzecie spośród liczącej prawie 200 tys. osób diaspory. Ci, którzy pozostali, byli zamykani do gett, deportowani do obozów zagłady na terytorium okupowanej przez Niemcy Polski, ginęli też w egzekucjach na miejscu. Szacuje się, że w Zagładzie zginęło 65 tys. austriackich Żydów.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama