Dyskusja wokół krakowskiego okresu urzędowania kard. Karola
Wojtyły i jego reakcji na przypadki seksualnego wykorzystywania dzieci przez księży
dobrze pokazuje, jak debata publiczna poddała się logice mediów
społecznościowych. Dają one złudzenie, że rzeczywistość jest totalnie spolaryzowana,
że każdy spór musi przebiegać w poprzek głównego podziału politycznego.
Krytykujesz PiS to znaczy, że jesteś wrogiem Kościoła i plujesz na Jana Pawła
II. Piszesz, że obrona papieża przez polityków zaszkodzi mu zamiast pomóc, znaczy,
że z nienawiści do PiS dołączasz do haniebnego ataku. Kwadrans oglądania TVP
Info utwierdza w przekonaniu, że świat jest czarno-biały, że oto jesteśmy świadkami
zmasowanego ataku na świętość, religię, Kościół, polskość i narodową tożsamość.