Reklama

Rusłan Szoszyn: Katastrofa czy nowy etap wojny

Od początku inwazji z rąk Rosji nie zginął żaden ukraiński minister czy nawet prezydencki doradca. W Moskwie zaś ofiarą nie padł żaden z ludzi Putina.
Rusłan Szoszyn: Katastrofa czy nowy etap wojny

Foto: AFP

Reklama

Po rosyjskiej agresji na Ukrainę i okupacji Krymu w 2014 r. w Ukrainie dochodziło do wielu głośnych zabójstw. Wysadzono w powietrze samochód Pawła Szeremeta, jednego z najsłynniejszych dziennikarzy w świecie postradzieckim. Zamordowano pułkownika wywiadu wojskowego Maksyma Szapowała. Zastrzelony został zbiegły z Rosji deputowany Dumy Denis Woronienkow.

Przykłady można mnożyć i wydawać by się mogło, że po rozpoczęciu inwazji 24 lutego 2022 r. na celowniku Kremla znowu znajdzie się wielu „wrogów Rosji”. Zachodnie media informowały, że w Moskwie sporządzono nawet odpowiednią „listę śmierci”, na której znaleźli się nie tylko byli i obecni politycy, ale i dziennikarze oraz działacze społeczni.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama