Poglądy Giorgii Meloni można sprowadzić do dwóch krótkich haseł: dumny naród i tradycyjna rodzina. Reszta jest zagadką. Nie wiemy, czy tradycyjna rodzina oznacza walkę z aborcją, gejami lub ideologią gender. Nie wiemy też, czy dumny naród jest w stanie współpracować z kimkolwiek. Meloni dziś mówi o zgodzie narodowej, zrównoważonej polityce Włoch w Unii Europejskiej i pragmatycznej polityce gospodarczej. Problem w tym, że w przeszłości mówiła coś odwrotnego. Karierę polityczną zaczynała w partii neofaszystowskiej i swój sukces na włoskiej prawicy zawdzięcza agresywnej retoryce antyliberalnej i antyeuropejskiej.

Nowy rząd Włoch nie będzie jednak działał w próżni. Włochy są państwem najbardziej zadłużonym w Europie i przy życiu utrzymuje je gotówka z UE. Ogromna część z Europejskiego Funduszu Odbudowy płynie właśnie do Włoch, co tłumaczy pojednawczą retorykę w stosunku do Europy. Rosyjska inwazja na Ukrainę też dyscyplinuje Giorgię Meloni, bo trudno złagodzić skutki tej wojny bez wsparcia Brukseli i Waszyngtonu. Na dodatek rynki gospodarcze ograniczają swobodę manewru rządu i łagodzą antykapitalistyczną retorykę przyszłej premierki. Ponadto prawica nie ma konstytucyjnej większości w parlamencie, a obecny prezydent nie będzie tolerować politycznych awantur.

Prawdziwe oblicze Giorgii Meloni poznamy w sytuacji kryzysu

Jednak jak mówi znane przysłowie: nadzieja jest matką głupich. Bieda i zadłużenie mogą prowadzić do wybuchu społecznego. Jak wtedy się zachowa Giorgia Meloni? Jeśli UE zażąda dyscypliny i przejrzystości finansowej, to nie wiem, czy Włoszka to przełknie. Kiedy rachunki za energię drastycznie pójdą w górę, to nie wiem, czy będzie wciąż solidarna z NATO i Ukrainą. Dziś Meloni kreuje się na rozsądną patriotkę, lecz jutro może być wojowniczą nacjonalistką. Dziś mówi z nostalgią o tradycyjnej rodzinie, lecz jutro może stanąć na czele religijnego fundamentalizmu. Dziś sugeruje ludziom młodym dużo sportu, lecz jutro może ich odziać w policyjne mundury.

Ludzie wyrastają na liderów w trudnych chwilach. Są tacy, których kryzys skłania do namysłu, rozmowy i kompromisu. Są jednak i tacy, których kryzys skłania do użycia siły i ataku na demokrację. Prawdziwe oblicze Giorgii Meloni poznamy w sytuacji kryzysu. Dziś uśmiech i wyciągnięcie ręki do niedawnych wrogów jest wygodnym politycznym gestem. Miodowy miesiąc nie będzie jednak trwał długo. Beztroscy Włosi mogą się wtedy obudzić z przysłowiową ręką w nocniku.

Jan Zielonka

Autor jest profesorem na uniwersytetach w Wenecji i Oksfordzie