Reklama

Michał Szułdrzyński: Jak radykalizował się PiS

Ordo Iuris i Robert Bąkiewicz to dziś intelektualne zaplecze partii rządzącej.
Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości podczas Marszu Niepodległości w Warszaw

Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości podczas Marszu Niepodległości w Warszawie w 2021 r.

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Po odejściu z Ordo Iuris jeden z rozłamowców tłumaczył, że jego zdaniem przekaz fundacji był zbyt radykalny i antagonizujący. Przekonywał, że był przeciwnikiem eskalowania emocji i podnoszenia temperatury sporów, które nie przynoszą wcale dobrych efektów. Pomijając, czy to był rzeczywisty powód odejścia grupy osób z Ordo Iuris, trzeba przyznać, że ten opis precyzyjnie oddaje charakter organizacji, która uważana jest za zaplecze intelektualne obecnej władzy. W sprawach takich jak praktycznie całkowity zakaz aborcji walka z LGBT czy konwencją stambulską, to Ordo Iuris przygotowywało stanowiska lub popierało rozwiązania, które następnie były forsowane przez obóz rządzący lub jego część.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama