Reklama

Marek Kozubal: Kisiel na pomnik

Czas na monument dla guru naszego współczesnego konserwatywnego - liberalizmu.

Publikacja: 14.12.2021 21:00

Marek Kozubal: Kisiel na pomnik

Foto: Fotorzepa/ Anna Pietruszko

W 110. rocznicę urodzin i 30. rocznicę śmierci Stefana „Kisiela” Kisielewskiego zawiązał się społeczny komitet budowy jego pomnika. W latach 90. ubiegłego wieku Centrum im. Adama Smitha było wnioskodawcą nadania jego imienia skwerowi na tyłach kawiarni Rozdroże w Warszawie. Na zlecenie Centrum Wiesław Janasz przygotował projekt pomnika Kisielewskiego pod nazwą „Kisiel i Przyjaciele”. Wśród przyjaciół znaleźli się m.in. Leopold Tyrmand, Mirosław Dzielski i Mieczysław Wilczek. Śmierć rzeźbiarza przerwała realizację pomysłu.

W skład społecznego komitetu weszli teraz m.in. Jerzy Kisielewski, Barbara Wilczek-Michalik, Witold Dzielski, Andrzej Arendarski, Tadeusz Syryjczyk, Wiesław Uchański, prof. Witold Kwaśnicki, o. Jacek Gniadek, Tadeusz Zysk, Marek Borowik, Robert Gwiazdowski, Andrzej Sadowski.

Kto nie czytał Kisiela w latach 80.? Jego postać w latach PRL budziła emocje, to on swoją publicystyką (niekiedy ukrytą pod pseudonimami) przemycał myśli realnego konserwatywnego liberała.

Czytaj więcej

Ciągle skłóceni – Jerzy Giedroyc i Stefan Kisielewski

Stefan Kisielewski był postacią kontrowersyjną (poseł na Sejm PRL), ale też barwnym erudytą – kompozytorem, pedagogiem, krytykiem muzycznym, ale przede wszystkim publicystą i pisarzem.

Reklama
Reklama

We wszystkich dziedzinach zajmował bezkompromisowe stanowisko, narażając się na represje komunistycznych władz, włącznie z pobiciem przez tzw. nieznanych sprawców. Właśnie dlatego był prawdziwym autorytetem. Na jego tekstach wychowywali się dziennikarze i publicyści, opozycyjni ekonomiści i działacze niepodległościowi, którzy w PRL budowali fundamenty wolności gospodarczej.

Można mieć nadzieję, że pomysł budowy pomnika Kisiela nie spowoduje konfliktu pamięci. Jeżeli już, to tylko spór o pewną polityczną wizję, którą w ówczesnych warunkach rysował Kisiel.

Czytaj więcej

Stefan Kisielewski bez postumentu

Ten pomnik ma znaczenie dla poczucia tożsamości pokolenia współczesnych liberałów. Bo tylko silne poczucie tożsamości stanowi mocny fundament pamięci zbiorowej Polaków. Jest w nim miejsce i dla socjalisty Daszyńskiego czy Piłsudskiego, narodowca Dmowskiego, ludowca Witosa, czy czarnoskórego powstańca Augusta Agbola O’Browna. Każdy zostawił ślad w naszej historii. Każdy z nich jest ważny.

Ktoś powie, że to tylko rzeźba, symbol. Otóż nie! Pomnik to miejsce znaczące, miejsce integracji, scalania aktywnych uczestników życia społecznego. To element instytucji społecznej tkanki i trwałości, opartej na konkretnych wartościach.

Opinie polityczno - społeczne
Hubert Salik: Przejęcie Grenlandii w amerykańskim kinie gangsterskim
Opinie polityczno - społeczne
Piotr Kłodziński: Selekcja negatywna w rządzie. Dlaczego państwo odrzuca najsprawniejszych ludzi?
Opinie polityczno - społeczne
Wojciech Warski: Polacy zagrażają własnemu bezpieczeństwu
Opinie polityczno - społeczne
Estera Flieger: Komu podziękować za transformację
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Surdykowski: Gdyby Rosjanie finansowali dziś Leszka Millera, użyliby bitcoina
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama