Reklama

Estera Flieger: Gdy rewolucja pożera własne dzieci

Gdzie są konserwatyści, którym bliska powinna być wolność nauki historycznej opartej m.in. na krytycznym namyśle nad dziejami własnego narodu? – pyta publicystka.
Estera Flieger: Gdy rewolucja pożera własne dzieci

Foto: W2k2 (CC BY-SA 3.0)

Kiedy w październiku 2019 roku z konkursu Książka Historyczna Roku współorganizujące go media publiczne – TVP i Polskie Radio oraz Narodowe Centrum Kultury – usunęły „Wołyń zdradzony" Piotra Zychowicza, prawica podniosła larum: autor pisał o „metodach obrzydliwych", a dr hab. Sławomir Cenckiewicz, opuszczając jury, stwierdził, że jest w Polsce z wolnością nauki historycznej gorzej niż za Bronisława Komorowskiego i Donalda Tuska, kiedy sekowano go za ujawnienie faktu podpisania przez Lecha Wałęsę zobowiązania do współpracy z SB. Muszę mojemu ulubionemu i szanowanemu przeze mnie za niezależność adwersarzowi przyznać rację: owszem, jest gorzej.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama