Reklama

Ostatnia wojna Platformy

Sztabowcy PO celowo studzą polityczne emocje. Muszą jeszcze tylko „dorżnąć watahę”, a potem bez przeszkód będą mogli przekonywać Polaków, że polityka to nic ciekawego – pisze publicysta
Reklama

Związek Radziecki, piewca pokoju, obiecywał światu uwolnienie od przemocy. Warunkiem miała być jednak ostatnia wojna – wojna o pokój. Podobnie zachowują się PR-owcy Platformy Obywatelskiej, którzy obiecują pojednanie narodowe, ale wpierw muszą się rozprawić z przeciwnikami. Po tej ostatniej batalii skończy się i polityka, i podziały.

W demokracji absolutna jedność jest jednak zjawiskiem niepokojącym – oznacza bowiem, że albo mamy do czynienia z masową manipulacją, wielką socjotechniką, albo że na politykę nikt już nie zwraca uwagi. Trudno się oprzeć wrażeniu, że spin-doktorom Donalda Tuska zależy i na jednym, i na drugim.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama