Jeszcze trochę pytań. Czy można rzeczowo opisać, jak Izraelczycy reagują na wojnę, którą toczy ich armia? I jak się to ma do zarzutów, że w Strefie Gazy dochodzi do zbrodni wojennych, może nawet ludobójstwa; że armia już dawno przekroczyła granicę obrony koniecznej przed terrorystami, a skali cierpień ludności cywilnej nie da się wytłumaczyć zapewnianiem bezpieczeństwa państwu żydowskiemu?
Mowa o państwie wyjątkowym, które powstało w wyniku największej zbrodni, Holokaustu. I Holokaust jest dla niego kluczowym punktem odniesienia.